Ślady

Brak Śladów

Komentarze do wpisu
avatarSzuman napisał:
"No tak, w hermetycznym jabłuszkowym światku wszystko działa cycuś glanc. Wszystko, co tam się znajduje, współgra ze sobą wręcz koncertowo. Jest super i nie ma zgrzytów."

W "hermetycznym światku" wszystko chodzi jak trzeba, bo system jest idealnie skonstruowany pod sprzęt - pod każdy jego element.


Szuman napisał:
"Mam zestaw programów, bez których pracy sobie nie wyobrażam. Mam kupę przyzwyczajeń, których zmiana na inne zajęłaby mi sporo czasu, podobnie jak dobranie zamienników dla pecetowego softu"

Na 100 pro znajdziesz softowy odpowiednik programów windowsowych na maca lub ich wersję na osx.
Kiedyś oglądałem na youtube test rendowania jakiegoś obrazu w programie w wersji na obydwa systemy. Komputery o tych samych parametrach nie rendowały jednakowo - mac był szybszy.

Szuman napisał:
"Ja jeszcze marzyłem, a Draqu już sobie kupił. Poprosiłem go wówczas o zrobienie screena mojego w bloga w Safari pod Mac OS X. I pierwszy zgrzyt: na screenshota musiałem poczekać do wieczora, bo pod Makiem nie wystarczyło wciśnięcie jednego guzika na klawie i zapisanie obrazka."

No cóż. Maca miałem kilka dni dopiero i nie zdążyłem nauczyć się skrótów klawiszowych (swoją drogą zajebiscie ułatwiają życie), więc nie wydaje mi się, żeby ten argument był powodem do rezygnacji z kupna tej świetnej maszyny.

A teraz coś ode mnie:
Nie namawiam ani Ciebie, ani nikogo innego do kupienia maczka. Podpisuję się jednak obiema rękami pod stwierdzeniem, że mac jest lepszy - ale dla mnie. Przez prawie rok użytkowania system nie zwiesił mi się ani razu, nie było BSOD, nie było dziwnych restartów. Raz powiesił mi się tylko program do tworzenia muzyki - ale i tak okazało się, że przyczyną był brak najnowszej wersji oraz jego nieoryginalność. Teraz kiedy już mam oryginalny system oraz program do miksowania problemy to coś czego nie znam. MOGĘ BEZSTRESOWO PRACOWAĆ.
Szuman piszesz, że mac jest droższy (nie tylko Ty :P ) - porównaj sobie ceny firmowych komputerów do cen maca - różnicy nie zauważysz.
Piszesz, że Jobs nie daje wsparcia dla tego, czy tamtego - prawdopodobnie mają w planach coś co znów będzie o krok przed Microsoftem orac pecetowymi-firmami - cierpliwości :)
Jeszcze jedna kwestia dotycząca cen - PC którego kupiłem za ponad 2500 zł (sama paka) sprzedałem po niecałym roku za 600 zł. Mac'a którego kupiłem za 2000 zł teraz sprzedam maks 350 zł taniej. Maczki się tak nie "starzeją" jak PC. To tyle odemnie :)

Pozdrowiska ze studia.
avatarDraqu ale z windowsem jest to samo co napisałeś, czyli piraty się wysypują, a oryginał ma najlepszą jakość. Wiem co piszę bo miałem pirata XP a po rzekomych nalotach policji kupiłem oryginał i na tym samym kompie zmiana o 180 stopni!! To samo się tyczy programów.
Teraz mam Win7 i system zwala z nóg stabilnościa. Serio tobie to mówie że jeszcze nie widziałem tak bardzo dopracowanego systemu ktory od nowości działa idealnie. XP i Vista potrzebowały SP a 7 bez nich działa wyśmienicie :-) Jakbym mial chciec MACa to tylko dla bajerów wizualnych bo tak to nie przekonuje mnie zamkniętra narchitektura i to o czym tu napisano czyli widzimisie Jobsa. Ty wierzysz że tylko na MACu możesz bezstresowo pracowac, a ja ci powiem że na 7 od dokladnie 11 listopada pracuje bez stresowo. Czasami kompa nie wylaczam tydzien a nawet niektorych programow nie wylaczam a dziala wysmienicie. Chcialbym tylko taki dockbar jak ma Mac bo mial bym wszystko pod reka ale poza tym wole Windows.

Co do markowych komputerow to nikt normalny tego nie kupuje. Chyba tlyko firmy.
Po 1. niektore podzespoly w takim kompie od razu chcial bym wymienic na dobre a jak to zrobie to mam po gwarancji.
Po 2. nigdy taki komp nie jest tak zlozony jak by mi odpowiadalo.

Oczywiscie jakby mi ktos sprezentowal MACa to bym sie nie obrazil tylko bym obadal co i jak i najwyzej sprzedal ale kase na teraz to chetniej w ulepszenie PC bym zainwestowal albo kupil bym notebooka albo bym sie poprostu za to zabawil.
avatar@Draqu, odpowiadając na moje cytaty w niczym nie zachwiałeś moich przekonań :) Nadal jestem bardzo zadowolony z tego co mam i nadal uważam Maka za przereklamowanego pasożyta porftelowego, w dodatku oferującego mniej, niż konkurencja ;)

Bym się chyba załamał, gdybym wpakował tyle kasy w kieszeń jednej osoby i nie dostał z jej strony wsparcia dla podstawowych technologii, a w zamian niejasną obietnicę bliżej nieokreślonego czegoś, co byś może będzie lepsze - i jeszcze miałbym się z tego cieszyć. Nie ma Flasha, to co jest? Jak nie ma nic to oddawać kasę!

Naprawdę nigdy bym się nie zgodził na takie traktowanie, choć co ja mogę o tym wiedzieć, skoro nie złapałem się jeszcze na jabłko ;)

QUOTE:
mają w planach coś co znów będzie o krok przed Microsoftem orac pecetowymi-firmami - cierpliwości :)


i co z tego, że kiedyś? Inna sprawa to to, że te 10% użytkowników Maków dostanie coś niekompatybilnego z resztą - 90% komputerów? Taki szybki przykład: Jobs sobie wymyśla koniec wsparcia dla AVI, bo wpadł mu do głowy pomysł na nowy format. Użytkownicy Maków w swoim hermetycznym świecie będą sobie mieć ten jeden pobłogosławiony przez Jobsa format video, podczas gdy 9 razy więcej ludzi korzystać będzie z przykładowego AVI, którego Steve nie będzie lubił. A zanim dostaną jobsowe rozszerzenie plików filmowych, przez kilka lat muszą kombinować, jak otworzyć najzwyklejszy film, który pecetowcy z palcem w dupie odtwarzają na czym popadnie.

Nie mam nic przeciwko innowacjom z Apple, ale niech do cholery nie robią cyrków z odcinaniem swoich dojnych krówek od technologii, z których 90% świata korzysta normalnie. Najpierw niech Apple wymyśli i wprowadzi coś nowego, lepszego, a dopiero później niech głosi o tym, że starsze rozwiązania są do bani.
avatarOj, stąpasz po kruchym lodzie z tym postem Szuman. Targasz się na konsumpcyjne świętości i sprowadzisz na siebie fale polemiki. Powinieneś wiedzieć, że Steve Jobs jest szefem Apple właśnie dlatego, że lepiej od użytkowników wie czego potrzebują ;)

A moje zdanie na temat Maców jest takie:
-ładnie wyglądają
-ładnie wyglądają
-naprawdę ładnie wyglądają ;)
-mają całkiem niezły system

Ale:
-są za drogie w stosunku do możliwości
-nie są za drogie dla mnie ale, porównując: jak wiem, że dobry chleb kupie już za 3 złote to nie kupuje innego za 6 tylko dlatego, że mnie na niego stać (i żeby się ewentualnie pochwalić jaki to wypasiony, drogi chlebek sobie wcinam)
-jak powiedziałeś są hermetyczne, a nie zamierzam słono płacić za coś co mnie w jakimkolwiek stopniu ogranicza (programy, gry)
-są synonimem (przynajmniej w Polsce) tzw. "lansu", a ja jestem uczulony na tego typu pustogłowie

Jakiś czas temu zastanawiałem się nad wyborem laptopa na przyszłość i z powodu wyżej wymienionych z pewnością nie będzie to komputer Apple. Jeśli będę brał z wyższej półki to już o wiele prędzej Sony Vaio.

Nie jestem gadżeciarzem, a moje decyzje konsumenckie dyktuje czysty pragmatyzm, a nie fascynacja produktem.
avatarJeszcze raz piszę - nie mam zamiaru nikogo przekonywać do mac'a :) Ja jestem z niego 100 pro zadowolony i to się dla mnie liczy.

Zgodzę się, że winda pracuje okej na oryginale.... nie mówię nie.

Jakiś czas temu wgrałem sobie przez "parallels desktop" windowsa, bo chciałem włączyć jakąś aplikację z cyklu H2O :P, wgrało się okej, działało okej, ale po pół godziny utwierdziłem się w przekonaniu, że wygląd windows XP jest ohydny, a 7 to nieudana kopia osx :)

Ktoś powyżej pisze, że są za drogie w stosunku do możliwości - nic bardziej mylnego!!! Używałeś maca? Ja na macu o słabszych parametrach zrobiłem identyczną sesję jak na PC który miał mieć lepsze parametry. To chyba coś znaczy?

Porównywanie maca do pc na badziewnych częściach, które ciągle się gryzą ze sobą jest nie na miejscu. Jeszcze raz - proszę sobie porównać do pc firmowego, zaręczam, że nie tylko firmy je kupują :)

Tyle.Bye.
avatarPrzeoczyłeś ostatni wyczyn Jobsa. Na pytanie, dlaczego bawi się w cenzora i DOROŚLI użytkownicy AppStore nie mogą sobie pooglądać pornografii, odparował: od tego kupcie sobie sprzęt z Androidem.
No pewnie tak zrobię, jak będę wybierał, chociaż akurat pornografii nie potrzebuję.
avatarMac nie ma aktualnie nic do zaoferowania. System uniksowy to za mało ponieważ jest Linux i FreeBSD. Do pewnego momentu atrakcyjna była platforma oparta o PowerPC(dla tych, którzy mieli dość x86), a teraz to zwykły pecet...

System wydaje się dobry o tyle, że jest dopracowany i np. Babcia/Dziadek/Pracownik powinni mieć radochę. Ale jak to ktoś już wspomniał nawet używane Mac-i są drogie.
avatarTo może i ja dorzucę od siebie trzy grosze.

Po pierwsze zgadzam się z autorem artykułu, że użytkownicy powinni mieć dostęp do wszystkich popularnych technologii, bo na tym polega interoperacyjność i w tym jest sens tworzenia oprogramowania i treści. Apple powinno wspierać zarówno flasha, ponieważ tego chcą użytkownicy końcowi. Jakimś kuriozum jest argumentacja Jobsa, że niby flash sprawia problemy w jego komputerach. Dla mnie znaczy to tyle, że z komputerami Apple'a musi być coś nie w porządku, bo u innych flash może działać dobrze, a nawet na linux'ie, którego podobno nikt nie chce wpierać i ze sterownikami są problemy. Moim zdaniem działa to dobrze, czyż więc w Mac'ach flash aż tak kuleje, że powinno się go zabronić?

Z drugiej strony hermetyczny (jak przedmówcy wspomnieli) świat Apple jest nastawiony na własne rozwiązania. Ta polityka może i jest słuszna, ale trochę mija się z celem, albo i brak konsekwencji w jej realizowaniu. Uważam, że jeżeli Apple chce zamknąć się na zewnętrzne rozwiązania i oprzeć tylko na swoich, to powinien zrobić to bardzo zdecydowanie. Póki co wygląda, jakby się wahał i (co też zostało już powiedziane) sam niczego lepszego nie jest w stanie w tym momencie zaoferować, to jeszcze utrudnia korzystanie z takiego np. flasha.

Blue-ray już powoli odchodzi do lamusa, bo powstało o kilka lat za późno. Trwałość płyt B-R (jak i każdych innych) jest kolosalnie mniejsza od kart pamięci, pamięci USB i zewnętrznych dysków twardych. W nich właśnie widzę przyszłość i moim zdaniem płyty B-R są ostatnim tego typu nośnikiem danych.

Pewnie ciekawi jesteście jakiego systemu używam ;-) Ubuntu, moi drodzy, bo mi się podoba. Komputer jest moim oknem na świat, nie narzędziem pracy, więc mogę sobie pozwolić na darmowy system, który w pełni zaspokaja moje potrzeby.

Pozdrawiam wszystkich trzeźwo myślących i jeszcze słówko do Draqu'a:

porównujesz możliwości zrobienia sesji na Macu (wypada lepiej) i Windowsie (wypada gorzej), ale sam wcześniej napisałeś, że dopiero w Macu dorobiłeś się oryginalnego oprogramowania. Jeśli dobrze rozumuję, to na Windowsie używałeś pirackiego, o którym już napisano wyżej, że stabilność nie jest jego mocną stroną. Trochę nie fair w stosunku do "okienek".

Ponadto Windows 7 nie miał być i nie jest kopią Mac OS X. Nie wiem skąd Ci to przyszło do głowy :-) Jeśli już ktoś zarambolił coś z Mac'a, to twórcy środowiska graficznego GNOME, a ostatnio także Ubuntu (m.in. przyciski po lewej stronie paska, sklep na wzór AppStore).

Pozdrowiska
Szymek
avatarSesje testowe które robiłem na tych systemach, były robione w darmowym programie dostępnym na obie platformy - Reaper (lepsze wsparcie ma na PC), tak więc jak najbardziej fair.
Jeśli chodzi o 7 to jest sporo rzeczy z osx, ale nie będę się tutaj bawił w wyliczanki i kłócił o to, który jest lepszy, bo to nie ma sensu.
Ja lubię Leoparda na maćku. Jest stabilny, jest standardem w branży którą się zajmuję i pod OSX jest lepsze wsparcie dla softu który używam - ProTools, więc czego chcieć więcej?

Każdy ma swoje potrzeby i według nich dobiera sobie maszynę. Ja się obejdę bez wsparcia dla flasha, bo jak będę potrzebował to sobie przekonwertuję do innego formatu i obejrzę. Nie potrzebuje też oglądać na AppStore pornografii. Pozdri.
avatarodpowiem napytanie z tytułu: biorąc pod uwagę cenę "jabłuszek" na pewno są, w szczególności przyszłe ;)
avatar@Szymon; Akurat min pamięci USB i karty pamięci całkowicie zastąpią po dyskietkowy przekaz danych, jeszcze sporo wody w Wiśle upłynie. Co prawda takie pamięci są pewniejsze od CD/DVD/BR. Ale jeszcze stosunek ceny za jeden 1gb zapisanych danych jest za duży by nadawały się jako materiał archiwizujący.
avatarHmmm... Właśnie przed chwilą oglądałem ładny streaming czyniony Flashem na swoim iMaku więc nie wiem o co Ci chodzi z tym brakiem Flasha. Że na telefonie komórkowym nie ma? O, z tego to się akurat bardzo cieszę. Widziałem jak wygląda na telefonach i sorry ale nie tędy droga. Że na iPadzie nie ma? Z tego to się akurat niezbyt cieszę.

Wtyczkę Flash pisze Adobe a nie Apple i przez lata nie potrafi jej napisać dobrze, tak by nie obciążała systemu ponad miarę. Adobe mogłoby przestać olewać użytkowników innych systemów niż Windows i napisać porządnie swój soft. Od lat nie mogą się o to doprosić użytkownicy Linuksa i Mac OS X.

Brak Blu-ray - też tego nie rozumiem. Odpowiedź Jobsa to jakaś groteska.

Co do reszty wpisu - sorry ale to jakiś bełkot człowieka, który musi sobie udowadniać, że zrobił sobie dobrze. Jesteś szczęśliwy ze swoimi zabawkami? To się nimi chłopie baw ile wlezie! Nikt nie ma zamiaru Ci ich odebrać, serio. I nikt nie każe Ci kupować innych.
avatar@Tomahawk
akurat jestem daleki od porównywania Mac OS X od darmowych Unixów. Chociaż nie przeczę,że rodowód mają jeden.

@SpeX, palenie DVD owszem, opłaca się z punktu widzenia wydatków na materiał potrzebny do zarchiwizowania 1GB. Ale płyty mają fatalną trwałość.

@CoSTA
dla Ciebie bełkot, a dla mnie celne pokazane, jak userzy są traktowani przez szefostwo Apple i jak decyzje szefostwa mogą być niedorzeczne, ale gro użytkowników i tak się będzie z tego cieszyć. Flash, o którym mowa, dotyczy iPada, a wystarczyło, żebyś wszedł w link podany w zdaniu.
avatar@Dominik
Z oczywistymi głupotami jabłka się zgodziłem. Sam znam je najlepiej bo Maka mam Ale to: "Nie będzie Blu-ray w Makach, bo nie będzie i walcie się wszyscy, całujcie mnie w dupę i czcijcie dalej, a filmy HD, to se na dyskach zewnętrznych noście, bo z łaski mojej USB 2.0 macie. Albo napęd odpowiedni wam zrobię - na USB, za jedyne 599$ - oczywiście kolor srebrny i z jabłuszkiem, za dodatkowe 79$ wersja ze skrytką na pilota, który opcjonalnie, za jedyne 119$... " to już jest bełkot.
avatar@CoSTa, bełkot nie. Szyderstwo, ironia, drwina, kpina, sarkazm - które wolisz. Nie pisałem tego jako rzecz poważną, a że widocznie tak to odebrałeś - trudno.

Owszem, to Adobe pisze Flasha i może nawet, jak sam Steve twierdzi, Flash na maku kuśtyka (choć Ty twierdzisz, że jest inaczej i raczej ku Twojej opinii się skłaniam). Jednak z obecną polityką Apple wypięcia się na Flasha trudno liczyć na jakąkolwiek poprawę - tym samym na korzyść dla końcowych użytkowników jabłek. Bo Jobs ma takie parcie na innowacje, że olewa to, co jest teraz.
avatarhahahahaha wyskoczyc z 2 tysi i nie moc se pornuska ogladnac hahahaha ;D;D;D ja wam powiem ze dla mnie najlepszy jest Xp z sp3 i nie ma bata na niego ;D a kompa mam poteznego i nie jednego Makintosha bym mogl za niego miec ale pytam sie "po co"? Mam rakiete, ktora sam sobie zlozylem i gazu starczy jeszcze na parych ladnych latek a Visty i Sewenow nie instaluje bo nie potrzebuje ;D

Ale jedno wam powiem jak chcecie rwac laski to zainwestujcie w macbooka i wbijajcie tam gdzie najwiecej studentek ;D Niektore leca na to jak pod remiza malolaty na czarne bmw ;D jest opcja dla ubozszych czyli jakis bialy laptok ale to sukcesu nie gwarantuje a najwyzej dobre pierwsze wrazenie ;D

A co do tematu to ja wiem jedno a mianowicie to, ze kazdy powinien miec wybor czego chce uzywac. Trpche nie podoba mi sie to, ze facet chce narzucac ludziom swoja wole ale to juz ich sprawa, ze sie na to zgadzaja. W sumie jak ktos zabulil za Apple to raczej nie wyrzuci teraz maka zeby znowu kupic pc ;D

PS. mam pytanko do Linuxowcow: jakiego Linuxa byscie polecili mi to szpanowania przed znajomymi? ;D;D chodzi o to zeby zajebiscie wygladal i mial bajerki ktore z miejsca beda zwalac z nog ;D Najlepiej zeby mial od raz jak najwiecej bajerow bo nie jestem specem od tego (ale mialem kiedys Ubuntu chyba 7.4 albo 7.10) wiec jakies podstawy znam ;P

PS. 2. Sorry za to ze bez polskich znakow ale nie amm polskiej klawy (UK i te sprawy).
avatar@Dominik; Ale nawet jak nagram to samo na 2-3 DVD to wychodzi o wiele taniej niż usb/karty pamięci. Przy cenie dobrej płytki 1-2zł, 1GB USB/karta pamięci za ok 20zł. To prawie 80-100x przebitka na cenie za jeden GB danych.

@Costa, Szuman; Ad Blu-ray; Nie jestem pewien, ale chyba przecież w każdej chwili można podpiąć nie MACowski zewnętrzny czytnik. Jak dobrze pamiętam Costa, przez jakiś czas działał tak na zewnętrznej nagrywarce DVD. Czyli de facto kłopotem jest interfejs USB, a dokładniej jego przepustowość.
avatar@Szuman
Warto się zastanowić, co jest teraz. Teraz jest "standard", który kontroluje jedna firma, do którego playery pisze jedna firma (abstrahuję od OO rozwiązań, które były przy wtyczce Adobiego po prostu biedne i wydajnościowo, i jakościowo) i ta jedna firma obsługuje znakomitą większość streamingu oraz aplikacji w necie. TO jest chora sytuacja. Microsfot powolutku się ze swoim Silverlightem przebija ale idzie to jak po grudzie. Niezależnie od tego, czy korzystasz z Win, z Lin czy OSX nie masz znaczniejszych alternatyw niż rozwiązanie od Adobe.

Mam nadzieję, że HTML5 to zmieni w temacie streamingu i że powstanie jakaś alternatywa dla Flasha jako środowiska dla aplikacji internetowych. Taka, która zaistnieje nieco szerzej - jako otwarty standard.

Tu nie chodzi tylko o to, żeby Adobe pisało lepszy soft (byłoby miło) ale by uniezależnić firmy i użytkowników od rozwiązań jednej tylko firmy. Zgadzam się, że Jobs robi w najgorszy możliwy sposób ale coś przynajmniej robi w tym temacie, dzięki czemu mamy ruch w kwestii HTML5, kodeków itd.

@SpeX
Mac OS X nie obsługuje Blu-ray - nie odtworzysz w tym systemie filmów w tej technologii. Płytę spalisz (zewnętrznym oprogramowaniem i na zewnętrznej nagrywarce) ale o oglądaniu zapomnij. Totalne kuriozum. Gdyby nie to, że z płytek w zasadzie już nie korzystam wcale a do oglądania mam PS3, pewnie nie inwestowałbym dalej w sprzęt od jabłka bo to po prostu ślepy zaułek w tym momencie dla kogoś, kto wypalać chce/potrzebuje/lubi/ma kaprys.
avatar@CoSTa; Ale przecież BR działa w oparciu o h.264, a "to jest format" apple, Tak więc czemu niby miał by nie odpalić film z BR na zewnętrznym odtwarzaczu?
avatarKolejny bardzo dobry wpis. Mi również ciśnienie na Maca spadło. Chwilowo dałem się wkręcić w ten marketing, przekonanie, że praca z Mackiem to prestiż, komfort. Ta ekskluzywność to bujda. Tak jak piszesz. Mac to szpan. Jest dla szpanerów.
avatarSzaleństwa Jobsa - jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. W tym szaleństwie jest metoda.

"PS. mam pytanko do Linuxowcow: jakiego Linuxa byscie polecili mi to szpanowania przed znajomymi?"
Każdego, no prawie ;-)
avatarSzuman, ale z tym flashem to Jobs zrobił genialną rzecz (z punktu widzenia Apple, ale nie tylko). Dlaczego? Dlatego, że wszystko, do czego stworzono Flasha można, albo niebawem będzie można zrobić w HTML5. Warto zauważyć że HTML5 to juz nie tylko język znaczników, ale także wyjebane API... :)

Adios, Adobe! a jabłkownicy tradycyjnie próbują sprzedać coś, co już jest i tak naprawde nie jest ich zasługą :) mówię o HTML5, tak samo było z ideą iPada, IPhone'a i reszty złomu...
avatarMac to burżuazyjny badziew :)

Dodaj komentarz
Chcesz mieć własny avatar przy komentarzu?
BBCode format dozwolony