Ślady

Brak Śladów

Komentarze do wpisu
avatarJa z kolei wczoraj z nudów cofnąłem się o kilka dobrych lat i przypomniałem sobie programy telewizyjne, które były niekwestionowanymi hitami kilka lat temu. Oczywiście niekwestionowanym hitem wczorajszego dnia był program Disco Polo Relax z 95 roku odnaleziony na YouTube.;)
avatarValkiria - prawie jak VuDeKa ;)
avatarGłos poszł.
Ah, jak sobie przypomnę te dyskoteki w podstawówce, piosenki pokroju uh lala la i love you babe albo makarenę czy riki tiki tiki tiki tak to aż się uśmiech na twarzy pojawia.
avatarMatfeusz, dzięki za głos :) a co do disco polo, to ostatnio wpadłem na dwa kawałki z okresu wyborów prezydenckich 1995 - Top One "Ole Olek" i Bohdan Smolen "Ani me, ani be..." :D Beka niezła :D

Ditta, nie :)

Mrt, roiki tiki nie kojarzę, za to Uh lalala (Alexia) też słuchałem w ramach wspominek :)
avatarOt i widać czas, jaki nas dzieli - ja jadę kawałki z lat 80-tych :)
avatarE, młodzi jesteście! Disco-polo to w miarę "świeży nurt". Ja na dyskotekach tańczyłem przy muzyce Electric Light Orchestra, Bee Gees. Każdy chciał tańczyć jak Travolta z "gorączki sobotniej nocy".Do dobrego tonu należało wyśmiewanie się z takich piosenek popowych jak "Acapulco, Suzana". Na festiwalu w Sopocie triumfował niejaki Drupi. Pamiętacie pastisz "ragazzo da Napoli, zajechał Mirafiori, na sam trotuar wjechał kołami".
avatarSzuman riki tiki to nieśmiertelny przebój " Bara bara bara, riki tiki tak" No nie gadaj , że tego nie znasz ;)
avatarZ Mojej młodości - Moja Pierwsza Miłość, to Europe - The Final Countdown :D:D:D
Aż sobie właśnie włączyłam.
W sumie, to dalej ten kawałek daje radę.. :D:D:D
PS. Wywiad (i nie tylko) "opublikowany" ;)
avatarNie no, muszę jeszcze raz..
Buahahahahaaaaaaa padłam ze śmiechu!!
Oglądam właśnie ten teledysk któryś raz z kolei i się nadziwić nie mogę!!
Miałam wtedy co prawda 2-3 lata, ale JAK MI TEN PAN SIĘ MÓGŁ PODOBAĆ!!??
Ja go KOCHAŁAM!!!!!!!! yhyhyhyhyh
To pewnie przez tą bujną blond grzywę.. :D:D:D
avatarKarol, nie o to riki tiki tak mi chodziło ;) To hiszpańskie albo argentyńskie [nie wiem jaki to język].
avatarEj no, jakie piracenie, masz święte prawo dać przyjaciołom i rodzinie kopię muzyki, to chyba w ramach dozwolonego użytku osobistego czy czegoś tam... inna sprawa, że już kopiować to nie masz prawa, ale to to jest martwy przepis ;)
avatarCoSTa, coś z tych lat pamiętam, ale te tytuły, które chciałbym odgrzać niestety nie uchowały się w mej pamięci :(

Karol, to riki tiki akurat znam, ale nie pomyślałem, że to o nie właśnie chodzi (jak widać, intuicja nie zawiodła ;))

Ditta, się śmiej :D ten kawałek (Europe - The final...) do dziś kocham, nierzadko słucham, ale ograniczam się z tym tylko do przekazu dźwiękowego (za video nigdy nie przepadałem, bo drażniła mnie ta blond czupryna, szczególnie gy podskakiwał :D)

Martyna, nie pamiętasz tytułu albo chociaż wykonawcy owego "riki tiki"?

Marsjaninzmarsa, niby ta, ale nikt się w te sprawy nie zagłębiał; kopie są, a oryginału nie ma :D

Dodaj komentarz
Chcesz mieć własny avatar przy komentarzu?
BBCode format dozwolony

Proszę, wpisz widoczny na obrazku kod do odpowiedniego pola. Twój komentarz zostanie dodany tylko gdy wpisany kod będzie się zgadzał z tym widocznym na obrazku. Proszę, upewnij się, że Twoja przeglądarka ma włączoną obsługę cookies (ciasteczek) lub Twój komentarz nie przejdzie poprawnie weryfikacji.
CAPTCHA