Åšlady

Brak Śladów

Komentarze do wpisu
avatarno no szuman niezły z Ciebie ratownik, pewnie nie jeden z nas by się tym zbytnio nie przejął, szkoda tylko że nikt mu nie pomógł od razu no ale tak to już jest w tym kraju i z naszymi służbami.
A sznurek pewnie wziął się z ludzkiej głupoty albo ktoś polował na tą albo inną zwierzynę w celu wypchania jej i umieszczenia jej w ogródku lub na ścianie teraz ludzie mają różne zboczenia.
avatarBiedny jeleń nieźle się musiał wycierpieć leżąc tam dziesiątki godzin. Przyznam że w takiej sytuacji też nie wiedziałbym co zrobić i do kogo dzwonić. Dobrze że chociaż próbowaliście pomóc ale cóż, prawa natury są nieubłagane, ranny osobnik musi umrzeć i niestety bardzo rzadko człowiek jest w stanie mu pomóc (chyba że sam jest lekarzem)
avatarSznurek i sam jeleń to pewnie sprawa człowieka - kłusownicy albo co.

Najgłupsze jest właśnie to "nikt nie odbierał" - albo tam nikogo nie było, albo nikomu się nie chciało.

PS Usuń "www" z mojego linku w blogrollu ;)
avatarale się biedak musiał naciarpieć :(
avatarWstrząsające. To nie jeleń lecz koziołek jak rozpoznałm na zdjęciu, czyli samiec sarny. Biedak z pewnością jest ofiarą kłusownika, nie ma pewnie szans na przeżcie. Szkoda, że nie udało się znaleźć pomocy. A może warto by było zawiadomić leśniczego.. Sprawa jest nowa, a leśniczy na pewno znajdzie ranne zwierzę. Czy uratuje mu życie, tego nie wiadomo...
avatarBoDeK, jak z tym sznurkiem było, chyba nie dowiemy się już nigdy...

Przemo, w rzeczy samej

Rav, zmienione :)

Xena, bez wÄ…tpienia...

Marta, racja! Sprawdziłem, porównałem i rzeczywiście to nie jeleń, a kozioł sarny :) Tak to już jest, jak na codzień człowiek przebywa z dala od natury.. Z tym zawiadamianiem leśniczego, to nie do końca wiem, o masz na myśli. Na świeżo (zaraz po znalezieniu) chcieliśmy sprowadzić kogoś takiego, bo bralismy pod uwagę, że może być zarażony czymś, a później ze względu na sznurek w rogach. Ale ten znajomy leśniczy powiedział, że jeśli następnego dnia zwierzaka nie będzie, to sprawie lepiej dać spokój (móił, że kilka dni temu miał podobny przypadek). I tych jego słów się trzymaliśmy.
avatarKoleÅ›,
Z czego Ty jesteÅ› dumny ?
Pozwoliłeś zginąć zwierzęciu zamiast mu pomóc od razu.
Mam nadzieję, że kiedyś jakiś inny bezmózgi człowiek znajdzie Cię leżącego ze złamaną nogą i pomyśli swym małym mózgiem, że przyjdzie jutro.!!!!
avatar@ KoleÅ›
Oj, chyba jesteś trochę niesprawiedliwy w ocenie Szumana. Nie jest to takie proste pomoc rannemu , dzikiemu zwierzęciu, jeśli nie ma się z tym obycia i koniecznego sprzętu, np. zastrzyku wprowadzający go w narkozę. Już samo zbliżenie się do rannego kozła może go tak przerazić, że ten zrywając się uszkodzi się jeszcze mocniej. Jedyną możliwą formą pomocy to zawiadomienie służb leśnych, policji czy tym podobnych, a o to Szuman się starał. A co do służb leśnych to ich reakcja może wydawać się bezduszną.. poczekać, przyjść na drugi dzień, itp.. Powodów może być kilka. Jednym z nich to kłusownicy, z którymi w obecnych czasach żaden z leśników nie zaryzykuje konfrontacji o ile nie ma wsparcia. Tu często bywa w użyciu broń palna! A koziołek? No właśnie, przykro mówić, ale to było niestety zwierzę do odstrzału. Szybka i zorganizowana akcja mogła mu tylko skrócić cierpienie... Tego chyba nie oczekiwałeś od Szumana?
avatarDokładnie, Marta ma rację, @Koleś ciekawe jakbyś mu chciał pomóc?? Porównanie do człowieka jest chyba niezbyt adekwatne.

Dodaj komentarz
Chcesz mieć własny avatar przy komentarzu?
BBCode format dozwolony