Marcowy numer Linux+ zdominowała tematyka pocztowa. Zestawienia, opisy, porównania, analizy, a nawet... instrukcja stworzenia (!) własnego programu pocztowego.
Ogółem sześć kilkustronicowych artykułów traktujących o poczcie elektronicznej. Przeczytałem je wszystkie i przed sporym dylematem stanąłem: nie mogę się zdecydować, który z nich zrecenzować. Najciekawszym z nich wydaje się być „
Mały szpieg pocztowy” (Marek Sawerwain, str. 32-37), czyli przepis na ugotowanie w MONO własnego klienta POP3, ale nie testowałem jeszcze w praktyce przepisu. A co będzie, jeśli kogoś „otruję” i ów ktoś będzie mnie później ścigał za to, że za moją namową bezpowrotnie usunął sobie z serwera calutką pocztę? Co prawda autorem poradnika jest gość, który na co dzień zajmuje się tworzeniem oprogramowania dla Windowsa i Linuksa, ale to ni wyklucza, że podczas gotowania kucharz popełni jakiś błąd, który słono będzie kosztował.
„Mały szpieg pocztowy” jest przepisem na program ważący zaledwie 6kb o następującej funkcjonalności:
- pobieranie i wyświetlanie wiadomości pocztowych
- pobieranie i zapisywanie załączników
- kasowanie wybranych wiadomości pocztowych
Na uwagę zasługuje również tekst Grzegorza Madajczaka „
Gmail - czy to jeszcze poczta?”. Autor szczegółowo opisuje guglową pocztę; jej funkcje, możliwości i coś, co cholernie przypadło mi do gustu: podaje listę zaawansowanych operatorów służących do precyzyjnego przeszukiwania poczty! Genialne! Będzie trzeba zrobić sobie ściągę :)