8

Czym czyścić i smarować łańcuch, gdy nie ma czym?

Kilka godzin temu popełniłem barbarzyństwo na moim rowerze, a konkretnie na jego łańcuchu. Ale gdybym tego nie zrobił, to po jakiejkolwiek jeździe sumienie gryzłoby mnie jeszcze bardziej – o ile w ogóle pozwoliłoby mi w ogóle wsiąść na ten rower. A wsiąść musiałem.

Od kilku przejażdżek myślałem o konieczności przeczyszczenia i nasmarowania napędu, a po ostatniej jeździe, podczas której złapała mnie ulewa i byłem tak mokry, że równie dobrze mógłbym podróżować dnem rzeki, ogarnięcie napędu stanowiło warunek jakichkolwiek kolejnych przejażdżek.

Plan był taki, że na czas dwutygodniowego wyjazdu, na który wyruszam za kilka dni, oddam rower do serwisu z listą rzeczy do zrobienia. Niech zarobią, pieniądz musi się kręcić. Ale wyjazd dopiero za kilka dni, a tu nagle pojawiła się potrzeba wskoczenia na rower i zrobienia paru kilometrów.

Co robić? Benzyna ekstrakcyjna u niedoszłego teścia, olej do smarowania łańcucha już się skończył, a łańcuch skrzypi tak, że gdy jadę, to psy w sąsiednich wsiach się budzą. Pijana orkiestra smyczkowa! Postanowiłem więc zrobić coś, czego w normalnych warunkach nigdy w życiu bym nie zrobił. Popełniłem zbrodnię, ale taką dobrą, ku wyższemu, szczytnemu celowi.

Wahałem się, czy podzielić się z Wami tym rozwiązaniem. Z jednej strony nie chcę rzucać głupich pomysłów, bo ktoś równie głupi uzna je za złotą radę i uczyni z niej swoją zwyczajną praktykę, a inny przyjdzie i mnie będzie rypał, bo przeczyta tylko podpis pod zdjęciem… Zdecydowałem się jednak napisać, co w bardzo awaryjnej sytuacji można zrobić, aby dać brudnemu i suchemu łańcuchowi przetrwać przejażdżkę, której nie może się nie odbyć.

 

UWAGA! Poniższa porada ma charakter całkowicie awaryjny i ma posłużyć tylko i wyłącznie jako lepsze rozwiązanie, niż płukanie łańcucha wodą i smarowania go masłem. Stosujcie tylko, jeśli naprawdę musicie.

 

Czyszczenie łańcucha

Benzynę ekstrakcyjną zastąpiłem paliwem do lamp naftowych. Nasączyłem nim złożony w kilka warstw papierowy ręcznik (ale taki solidny, nie taki, który rozpuszcza się przy byle wilgoci) i owinąwszy nim łańcuch zacząłem kręcić pedałami do tyłu. Kilka pełnych obrotów i zmiana ręcznika z paliwem – i tak ze trzy-cztery razy. Następnie to samo suchym ręcznikiem, po czym zabrałem się za smarowanie.

 

Smarowanie łańcucha

Z braku laku i kit dobry. Nie mając specjalnego, rowerowego oleju użyłem… oliwki Bambino. Mniej więcej po kropelce na każde ogniwo i tak cały łańcuch (też kręcąc pedałami do tyłu). To wszystko!

 

Po kilku dalszych, szybszych obrotach wstecz oliwka dobrze się rozprowadziła i łańcuch przestawał wydawać jakiekolwiek niepożądane dźwięki. Wsiadłem na rower by przejechać się i sprawdzić, jak takie smarowanie sprawdzi się przy kręceniu pod obciążeniem. Idealnie! Pojechałem więc tam, gdzie miałem pojechać, przez cały czas delektując się cichutką pracą napędu mojego roweru. Ale wiecie co?

Nie róbcie tego jeśli nie musicie! Łańcuch z chwili na chwilę nie zaczyna skrzypieć, tylko daje wcześniej sygnały, że pora się niem zająć. Jeśli jednak znajdziecie się w podobnej sytuacji, w jakiej znalazłem się ja i jaka zmusiła mnie do tak partyzanckiego zabiegu, to pamiętajcie, aby traktować powyższe jako zabieg awaryjny i bardzo tymczasowy. Przy najbliższej możliwej okazji ogarnijcie napęd tak, jak należy! Ja tak zrobię i jeszcze przed weekendem rower trafi pod czułą i fachową opiekę profesjonalisty.

Podkreślam: powyższa porada ma charakter całkowicie awaryjny i ma posłużyć tylko i wyłącznie jako lepsze rozwiązanie, niż płukanie łańcucha wodą i smarowanie go masłem. Stosujcie, jeśli naprawdę musicie. Przyczepności :)

Mój awaryjny zestaw do czyszczenia i smarowania łańcucha w rowerze ;)

Mój awaryjny zestaw do czyszczenia i smarowania łańcucha w rowerze ;)

Podziel się tym wpisem na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Flaker
  • email

8 komentarzy

  1. Oliwka Bambino dobra na wszystko! :) Sam już jej kiedyś w tym celu użyłem i maszyna śmigała jak ta lala.

  2. Można też użyć oleju silnikowego kapiącego z bagnetu do sprawdzania poziomu tegoż w silniku. Nakładać na łańcuch i dolną rolkę przerzutki, kręcąc w tył. :)

  3. Ja kiedyś smarowałem masłem i margaryną – dawało radę, choć margaryna gorsza, bo strasznie mi nogi śmierdziały.

  4. Stacji benzynowych brak? I to czynnych całą dobę? Benzyna na nich do dostania tylko na talony? Olej do czterosuwów (kosiarek, bardzo dobrze nadaje się do łańcuchów rowerowych) do dostania tam tylko na kartki? ;-)

  5. Z tą oliwką bambino to na serio mówisz? A ja głupi tyle forsy ładowałem w profesjonalne smary, a tu się okazało że wystarczy dziecięcy kosmetyk. Gratuluję pomysłu, chyba też tak spróbuję. Oby mnie serwisant nie wyśmiał :)

  6. Sam miałem podobną sytuację i w ruch poszedł olej roślinny :) Nie było tak źle… :)
    Tak samo jak wybierałem się na stok z nienawoskowaną deską snowboardową – troche oleju i jeździło się super :)

  7. Odpowiednia konserwacja roweru jest bardzo ważna. Ludzie przywiązują uwagę do czystości swego auta, a z rowerem to już tak średnio im wychodzi…Niestety

Comments are closed.