6

Pizza Mateo Destino – opinia po kilku pizzach

Pizza Guseppe, Ristorante albo Rigga od Dr.Oetkera. Czasem Apetito z Biedronki. Oto cały mój wszechświat gotowych placków typu „pizza” dostępnych w każdym zakątku kraju. Niedawno, trochę z przypadku i trochę z musu, w moje ręce i zęby trafiła pizza produkowana przez firmę Mateo z Dębicy. O tym, że tę pizzę produkują w prostej linii 3,5 kilometra od miejsca, w którym mieszkam, dowiedziałem się już po konsumpcji, kiedy z zaciekawieniem zerknąłem na drobniejsze druczki na opakowaniu.

Guseppe za gruba, Ristorante cenowo piętro wyżej, Rigga w zamrażarce akurat nieobecna… Szukałem czegoś smacznego, na ciepło i pod piwko, a że trafiłem do osiedlowych delikatesów po dwudziestej pierwszej, to na sprawdzoną, biedronkową Apetito nie miałem już co liczyć. W zamrażarce, oprócz tych pizz, których nie chciałem i jakichś no-name-ów leżał stosik ładnych opakowań, na których widniała nazwa produktu „Pizza Destino” i nieco mniejsze logo producenta – Mateo.”Gdzieś skądś jakoś to Mateo kojarzę… hmm… a, wezmę” – pomyślałem.

Przy kasie okazało się, że pizza jest bardzo tania. 3,79 zł za sztukę 240g. Spoko!

Pizza Destino z Pieczarkami tuż przed podgrzaniem

Pizza Destino z Pieczarkami tuż przed podgrzaniem

Jak pod piwo, to pod piwo. Pierwszą, z ciekawości, zjadłem jeszcze przed piwem. Nie chciało mi się walczyć z piekarnikiem, toteż pizzę odgrzałem w mikrofalówce. Mała kuchenka 17 litrów, ustawiona na 2/3 mocy, czas grzania pizzy 4 minuty.

Pizza Destino z Pieczarkami tuż po podgrzaniu w mikrofalówce

Pizza Destino z Pieczarkami tuż po podgrzaniu w mikrofalówce

Dryń dryń, gotowe! „Wygląda fajnie! Sporo dodatków, pachnie też niczego sobie… No to ketchup na to i ogień!”

Smaczna! Naprawdę smaczna!

Dodatków na tej pizzy jest sporo i ładnie pokrywają ciasto, a to o grubości 15 mm jest dla mnie w sam raz. Bardzo duże i bardzo pozytywnie zaskoczenie tą pizzą!

Zjadłem, sięgnąłem po niezgniecione jeszcze opakowanie, by coś więcej dowiedzieć się o tej pizzy. Producent: PHU Mateo, Metalowców 33, 39-200 Dębica.

Że co? Że pizzę o najlepszym stosunku ceny do jakości, jaką do tej pory jadłem, produkują o rzut beretem ode mnie? Tak blisko, że gdyby wyciąć drzewa i wyburzyć trochę budynków, to obiekt, w którym powstaje ta pizza, widoczny by był z okna pokoju, w którym właśnie tę pizzę zajadam?

Odkąd odkryłem pizzę Destino produkcji Mateo, w pierwszej kolejności sięgam po nią. Jeśli tylko mam ochotę na tego typu przysmak, to kroki swe kieruję do delikatesów, w których owa pizza zawsze na mnie czeka.

Ciekaw jestem, jak z jej dostępnością w innych miastach. Mateo, to jednak nie Dr.Oetker czy inny gigant rynku, żeby swoje produkty mieć w każdym sklepie w każdym zakątku Polski. Jeśli jednak namierzycie tę pizzę u siebie w mieście, to dajcie, proszę, znać – choćby w komentarzach – gdzie i za ile Pizzę Destino od Mateo można kupić. Ciekaw jestem, jak koszty transportu i dystrybucji gdzieś dalej wpływają na cenę Destino.

A może macie własne „odkrycia”, którymi chcecie się podzielić i po które warto wybrać się w konkretne miejsce? Np. w Rymanowie Zdroju mają kapitalne pierogi ruskie (produkowane w miejscowym ZAZ-ie) i wybierając się do tego uzdrowiska warto je spróbować. A wracając do pizzy, to ktoś coś gdzieś poleci?

Podziel się tym wpisem na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Flaker
  • email

6 komentarzy

  1. Kiedyś chciałem zrobić mały test, kupić pizze z lodówki i iść z nią do brata w pracy by porównać z świeżym wyrobem (pizza z lodówki, też by była wypiekana w piecu pizzerskim). Niestety, nigdy nie miałem takiej okazji, a brak awansował i zmienił lokal.

    A co do pizzy, w praktycznego doświadczenia wiem iż pizza może być dobra lub nie dobra, w zależności kto jest na zmianie – niektórych pizzerom pizze wychodzą dobre, a innym nie. O ile najczęściej ciasto na pizze wyrabia się już mechanicznie, to jednak trzeba dobrze ciasto rozłożyć i potem pilnować. Znam pizzerów, którym regularnie pizza się po prostu przypalała.

    • Zarobienie dobrego ciasta na pizzę to też sztuka. Nie chodzi tylko o smak, kolor albo grubość pęcherzyków ale też o finalny rezultat, jakim jest ciasto bardzo chrupkie, ale jednocześnie rozpuszczające się w ustach. Gdy mi znajomy pizzer o tym powiedział to zacząłem zwracać uwagę i kurczę okazało się, że może co piąta pizzeria pizzę na takim cieście oferuje. Pizza na takim cieście super smakuje i bardzo lekka dla żołądka i jak człowiek poje takiej pizzy trochę to gdy pójdzie do innej pizzeri, w której takiego ciasta nie mają, i ma wrażenie jak by jadł domową pizzę od mamy z piekarnika ;-)

  2. Cały sekret opiera się tylko i wyłącznie na znalezienie dobrego przepisu na ciasto. Drugi problem, to co zrobić aby pieczarki, czy inne składniki, nie puszczały wody i nie nasączały naszego ciasta. Reszta jest już dowolnością.

Comments are closed.