16

Jak to Google zmusza do korzystania z Google+

Google+ jest porażką wyszukiwarkowego giganta. Nie dość, że nie udało się pokonać Facebooka, ani nawet nawiązać z nim jako tako wyrównanej rywalizacji, to społecznościowa usługa Google okazała się być klęską. Byłem tam, widziałem i odszedłem. Za dużo przypadkowych kontaktów z maili i za mało funkcji, które by mnie zachęciły do korzystania z serwisu, mimo wszelkich niedogodności. Usunąłem więc swój profil w usłudze Google+ i pozostałem na Facebooku.

Nie tęskniłem za Google+, za to ten najwyraźniej zatęsknił za mną. I za resztą tych, którzy odeszli, też. Skoro ludziska nie chcą korzystać z Google+ po dobroci, to będą korzystać pod przymusem. Bo dobry wujek Google ma na nich haka. Jakiego? Ano takiego. Otworzyłem jeden ze swoich starych wpisów, bo coś tam w komentarzach chciałem sobie zobaczyć, a skoro już tam wlazłem, to postanowiłem włączyć wstawiony do wpisu filmik. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zamiast klipu zobaczyłem:

Google zmusza do korzystania z Youtube poprzez blokowanie treści z YoutubeWTF? Przecież doskonale pamiętam i dam sobie za to łapę uciąć, że żadnego ze swoich filmików nie czyniłem prywatnym! I tę łapę mógłbym stracić, bo zrobił to za mnie dobry wujek Google w ramach swojego focha o to, że nie korzystam z jego popularnej, innowacyjnej i przez wszystkich pożądanej platformy społecznościowej:

Komunikat na czerwonym w tle wyjaśnił wszystko.
Komunikat na czerwonym w tle wyjaśnił wszystko.

Aktywowałem Google+. Bo co innego miałem zrobić, skoro większość moich filmów siedzi we wpisach na blogach i robi za uzupełnienie tekstów? Filmy na blogi wróciły, natomiast ja wrócę do tematu, gdy znajdę troszkę czasu na poszukanie porządnej alternatywy dla YouTube i przeniesienie do niej wszystkich moich filmów.

Jak tak dalej pójdzie, to powoli będzie trzeba się żegnać z Google. Korzystam z wielu usług molocha, ale wobec jego ostatnich zapędów i zamachów na sferę wolnego wyboru użytkowników będę szukał alternatyw. Przecież nie muszę być do niczego zmuszany.

Podziel się tym wpisem na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Flaker
  • email

16 komentarzy

  1. Nie jestem użytkownikiem YouTube w takim sensie, że wrzucam tam filmiki i dlatego moje pytanie może wydać się głupie, ale nie dało się gdzieś w ustawieniach zmienić typu filmów na „Publiczne”?

    Jeśli chodzi o uzależnianie jednej usługi od drugiej, to w tym przypadku jest to niejakim potwierdzeniem porażki Google+, do której Google nie chce się przyznać. Albo nie chce się z nią pogodzić i próbuje takimi metodami „zdobywać” użytkowników.

  2. Dlatego tak się dzieje, iż prawdopodobnie zintegrowałeś konto na YT z innymi kontami w Google. Gdybyś tego nie zrobił to Google nie miało by jak uzależniać jednej usługi od drugiej. Najlepiej przenieś się na Wrzutę bo jest to polski serwis i dużo społeczności, jak zauważył @Mefioso.

  3. @Mefioso, na społeczności w serwisie tak bardzo mi nie zależy, bo filmiki i tak wrzucam z myślą o publikacji poza serwisem hostującym :)

    To, na czym mi zależy, to stabilne i szybkie łącze w obydwie strony (wysyłanie i odtwarzanie filmu) i najlepiej bez reklam (a jak reklamy, to mało inwazyjne). Jeśli nie znajdę niczego sensownego, to rozważę wrzucanie klipów na własny serwer.

    @Sławek, nie można nic zmienić; ustawienia dostępu są zablokowane.

    @czoczu, coś mi świta, że podczas logowania do YouTube pytało mnie o powiązanie tego konta z innymi usługami Google i zgodziłem się. Nie wiedziałem, że poza zmianą nicku z YT na imię i nazwisko (co akurat było mi na rękę) będą inne tego skutki.

  4. Nie rozumiem co się Google tak uwzięło na wciskanie tego Google+. Nic tam ciekawego nie ma, po prostu kolejny klon Facebooka. Nie chce mi się wierzyć, że tak wielka firma i z wieloma wielkimi osiągnięciami nie jest w stanie zrozumieć, że ludzie nie potrzebują Google+, bo mają już Facebooka. Lepiej niech się Google weźmie za zrobienie czegoś innego co zachęci ludzi innowacyjnością i wtedy nie będzie problemu z brakiem chętnych. Bardzo brzydkie zagranie z tym YouTube…

  5. Tez mam wrazenie wciskania google+ na sile. Jakis czas temu dodalem komentarze odnosnie kilku miejscowek na mapach google – wszystko latwo, szybko i przyjemnie. Wielkie wiec bylo moje zdziwienie, gdy probujac dodac nowy komentarz okazalo sie, ze bez google+ nie moge tego uczynic.

  6. Ha, no to dopiero ciekawa zagrywka. No ale takie niepisane prawo monopolisty. Ciekawe tylko czy więcej ludzi zniechęcą takim działaniem czy jednak pod przymusem zwabią i zainteresują później jakimś bajerem. Miło by było gdyby rynek się troszkę podzielił, bo wielkie G zaczyna coraz bardziej włazić z butami do „preferencji użytkowników” by później jeszcze więcej wydoić na reklamach.

  7. Niestety, ich prawo, żeby ustalać sobie takie zasady, jakie chcą. Inna sprawa, że prędzej czy później obróci się to przeciwko nim. W końcu im więcej wciskania się z butami, tym większy opór. Zwłaszcza wśród Polaków.
    Z drugiej strony, skoro korzystasz z ich serwerów, to G+ i inne podobne zagrywki są częścią ceny, jaką Google każe sobie za to płacić.

  8. W Google chyba się strateg zmienił, a bynajmniej na to wygląda. Do tej pory Google miało super strategię i wszystkie produkty same z siebie docierały do odbiorców, którzy stawali się aktywnymi użytkownikami. Nie chodzi już o to, że Google zrobiło kiepską usługę i wciska ją na siłę, ale o to, że powinno być świadome, że takie postępowanie może odbić się czkawką. Ludzie nie lubią być zmuszani bo to automatycznie rodzi bunt ani nie lubią być manipulowani. Naprawdę dziwne to posunięcie Googla…

  9. Nie ładnie ze strony Google. Wydaje się, że chwytają się już bardziej radykalnych środków. Co może oznaczać, że projekt Google+ nie spełnia za bardzo ich oczekiwań jeśli chodzi o popularność…

  10. Niestety google to spory monopolista, trudno jest z nim walczyć, jeszcze gorzej sprawa się ma jeżeli ktoś pozycjonuje strony www

  11. Niestety, strasznie gogole nalega abyśmy sie uzewnętrzniali. Teraz nawet nie można nic skomentować na google play aby nie wiązało się to z automatycznym wpisem na „plusa”. Zło! ;)

  12. Niema w rocznicę uzależnienia publikowania filmów w YouTube od posiadania konta w Google+ wyszukiwarkowy gigant wykonał ponowny ruch „zachęcający” użytkowników YouTube do korzystania z Google+. Rok temu listę „zachęcanych” stanowili publikujący filmy (pis

Comments are closed.