15

Terroryzm XXI wieku: jak nie bombą, to ogórkiem

Niechże w końcu ktoś na głos wypowie pytanie, które ja zadaję sobie od pierwszych doniesień o masowych zatruciach w Niemczech. Niech ktoś wreszcie zechce sprawdzić, czyimi ofiarami są ci wszyscy zmarli i przebywający w szpitalach: czy ofiarami przypadku, czy ofiarami terroryzmu?

Czy to przypadek, że akurat tak groźna bakteria zaatakowała w krajach, które jeszcze niedawno mocno robiły w portki na myśl o planowanych na ich terenie zamachach terrorystycznych?

Przecież zamach bronią biologiczną jest genialnym posunięciem! Wąskowidzące służby mające za zadanie zwalczać terroryzm szukają bomb na lotniskach, dworcach i we wszystkich możliwych zakamarkach, dlatego ja – będąc na miejscu terrorystów – uderzyłbym tym, na co nikt się nie przygotował!

Zamach doskonały

Nie dość, że są ofiary w ludziach, to jeszcze budżet pieprzonego zachodu cierpi. Ogórki na stos za to, że ogórkami są, odszkodowania dla hodowców, ogólna histeria i perspektywa horrendalnych cen za mizerię, korniszony i inne, jeśli ludzie do reszty dadzą się zwariować.

Tak właśnie można przywalić Europie. Niech się boją bomb i niech się boją jedzenia. Niech ze strachem wychodzą na ulice i niech robią rachunki sumienia przy każdym z posiłków.

Zamach doskonały.

Jeśli przyjdzie nam zdechnąć, to zdechniemy bez względu na ogrom środków, jakie podejmiemy, by przeciwstawić się przeznaczeniu. Można walczyć ze znanymi zagrożeniami, ale obronić się przed atakiem nieznanym, w dodatku dokonanym znienacka – no nie da się.Unijni, czy tam niemieccy, eksperci niech dalej grzebią w ogórkach, kiełkach, korzonkach czy w czym tam jeszcze gmerają. Ja wracam do pracy, bo w ostatnim czasie mam jej od zajebania. Niespełna miesiąc temu byłem tak zawalony robotą, a dziś już nie pamiętam, co robiłem wtedy. Nie pisałem bloga, to poszło w zapomnienie. Jak zwolnię tempo, to się przypomni.

Teraz notuję, że ostatni tydzień z hakiem upłynął mi pod znakiem fotografii, a miniony weekend, to już w ogóle. Od piątku do poniedziałku zasuwałem ze zdjęciami, na zmianę robiąc je i wywołując. W piątek i sobotę fotografowałem 2. Dębica Open Festival, a w niedzielę musiałem jeszcze wyskoczyć na trochę zrobić zdjęcia grupie tanecznej Ladies Dance Crew, działającej pod skrzydełkami Akademii Rozwoju Artystycznego ARA.

W poniedziałek po południu skończyłem te zdjęcia, by wtorek i środę poświęcić zarządzaniu zasobami fotograficznymi – że tak to nazwę :) Sortowanie i przygotowywanie zdjęć na potrzeby poszczególnych adresatów i takie tam. Na Wsubiektywie.pl możecie obejrzeć dwa sety z minionego weekendu:

To tyle na tę chwilę. Spadam się zrelaksować trochę, bo w piątek znowu aparat w dłoń, w sobotę weselicho (nienawidzę wesel), a w niedzielę mam nadzieję odpocząć przy grillu – o ile pogoda dopisze.

Podziel się tym wpisem na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Flaker
  • email

15 komentarzy

  1. W sumie taki scenariusz wcale by mnie zdziwił. Historia nie takie kwiatki zna…

  2. I my mamy w to uwierzyć? he, he
    Jak było wesele to wiadomo o co chodzi ;-)

    Postraszyłeś nas tym terroryzmem więc byliśmy pełni obaw o efekty niedzielnego grilla :D

  3. A mnie nie same ogórki przerażają.
    Bardziej wchodzi mi na psychikę to,jak potężną władzę mają media i Ci którzy za nimi stoją.
    Bo przeciez zawsze można podać w mediach jakieś przypuszczenia a potem się z nich wycofać.
    Ale złego wrażenia tak łatwo się już nie zmyje.
    Jak dla mnie to jakieś ogórkowe polityczne zagranie.Tylko kto na tym zyskał?

  4. @Seba, terroryzm medialny? No tak: zastraszanie w celu osiągnięcia konkretnego celu, korzyści lub szkody gdzieś komuś. W jakich czasach przyszło nam żyć…

  5. Bardzo ciekawa wizja, osobiście uważam ze cała ta afera wokół tych ogórków jest mocno przesadzona(równie dobrze można zostać potrąconym przez samochód, co zatruć się ogórkiem). Na tej całej aferze skorzystać mogą chyba tylko „zwykli” ludzie którzy sceptycznie do tego podchodzą i korzystają z okazji kupując tanie ogórki.

  6. @Aldor

    I tu się mylisz, bo ceny ogórków poszły w górę :(
    Mniej ludzi kupuje więc na swoje trzeba wyjść.

Comments are closed.