5

Dlaczego tęsknimy za przeszłością?

Przez cały wczorajszy dzień latała mi po głowie tytułowa rozkmina. Zaczęło się od tego, że w śmietniku zastałem niemalże hipermarket: wysłużone, ale wyglądające na sprawne, sprzęty AGD i RTV, meble, ciuchy i… filety drobiowe – na oko kilogram z 10-20 dekagramowym hakiem.

„Kiedyś wyrzucanie takich artykułów w takim stanie było nie do pomyślenia” – skonstatowałem. No, ale „kiedyś”, czyli kiedy? No… myślę, że „za moich czasów”. ??? No, czasów, za którymi tęsknię. Znaczy się, tegooo… że chodzi o lata mojego dzieciństwa. O okres, w którym wszystko było takie… Czasów dzieciństwa, za którymi tęsknię… Dzieciństwa, za którym tęsknię… Tylko czy ja w ogóle tęsknię? Kurde, nie wiem.

tęsknota za przeszłością, poszukiwanie przeszłości w teraźniejszości.
Spodobało mi się ilustrowanie wpisów zdjęciami, których nie muszę podpisywać ;)

I tak, przez cały boży dzionek i niemniej boży wieczorek, myśli o pragnieniu cofnięcia się do przeszłości wracały do mnie i kazały się trawić. Nie lubię takich nierozstrzygniętych, powracających jak bumerang, kwestii. Najlepiej radzę sobie z nimi po prostu pisząc o nich. Banalne. Otwieram Writer, wpisuję tytuł i sklejam literki w kolejne akapity. Pisanie skutecznie spowalnia lawinę myśli, które – zbite w korek – ślimaczą się jak samochody przed rondem. A jak to w życiu i na drogach bywa, zawsze znajdzie się jakiś jednoślad, który ominie korek i przeciśnie się do przodu.

I taki jednoślad, wymijając sznur samochodów-rozkmin, przewozi mi tę jedną, złotą myśl, która całą myślową zawieruchę sprowadza do jednego, prostego wniosku. Każdy, kto rzuci hasło „dawniej było lepiej”, „nie ma to jak stare czasy” itp. może liczyć na ripostę w stylu: „Dawniej wcale nie było lepiej. Wręcz przeciwnie: gorzej było! Ale ty nie pamiętasz, nie wiesz o czym mówisz, a gadasz tak tylko dlatego, że w tamtych czasach miałeś gówno do roboty: byłeś dzieckiem, żyłeś sobie beztrosko i teraz, podświadomie, chciałbyś do tego wrócić”.

I można się z tym zgodzić, gdyby nie pewien szkopuł. Otóż nigdy nie było lepiej. Ani teraz, ani kiedyś, ani jeszcze dawniej. Każda z epok ma swoje dobre i złe strony, dlatego warto pokusić się o porównanie dzisiejszej rzeczywistości do tej, w której się wychowało.

Pomyśl teraz o charakterystycznych cechach poprzedniego systemu (PRL), następnie wspomnij sobie lata dziewięćdziesiąte i to, co najbardziej się z nimi kojarzy. Następnie to wszystko, co Twoja pamięć wyłowi, porównaj do tego, co w tych samym dziedzinach mamy obecnie. Dla przykładu: dostępność produktów.

Na koniec wypunktuj charakterystyczne – pozytywne i negatywne – cechy czasów, w których obecnie żyjemy i zestaw je z ich odpowiednikami sprzed parudziesięciu lat.

I co teraz?

Teraz samodzielnie wyciągnij swój własny wniosek i odpowiedz sobie na pytanie zawarte w tytule tego wpisu. Twoja odpowiedź jest Twoja i masz rację. No, a swoimi wnioskami/przemyśleniami na temat tego, co kiedyś było lepsze – i na odwrót – możesz się z nami podzielić w komentarzu. :)

Bo rację ma ten, kto jest przekonany o jej słuszności. Rację ma ten, kto twierdzi, że chęć powrotu do starych czasów dyktowana jest podświadomym pragnieniem ucieczki od trudów teraźniejszości. Rację ma także ten, który przeszłość uznaje za lepszą, za bardziej przyjazną człowiekowi, niż czasy teraźniejsze.

Racja jest wspólna. „Dawniej żyło się lepiej”, „kiedyś to były lepsze czasy” – te zdania padają zwykle pod wpływem jednej, konkretnej myśli skupionej na konkretnej przeszkodzie i są słowną reakcją na własne, codzienne problemy. Kłębią się one bez przerwy w głowach i powodują, że czasem wymsknie się takie westchnienie do dawniejszości.

Tak samo, jak my wzdychamy za przeszłością, tak ludzie z przeszłości mogliby wzdychać za przyszłością – oczywiście gdyby ją znali. Dorośli stojący przed laty w kolejkach mogliby mówić: ehh, kiedyś to będą mieć życie: bez wychodzenia z domu robić będą zakupy, a każdy będzie mógł mieć tyle telefonów, ile zapragnie i do tego wszystkiego będzie mógł je nosić ze sobą! A jakby tego było mało, telefony będą mniejsze od japońskiego kalkulatora itd. A ile kanałów w TV! A bez granic jazda po Europie!

Dzisiejsze tempo życia, wyścig szczurów, presja posiadania, niezdrowa żywność… o tym się myśli mówiąc, że „kiedyś było lepiej” i chciałoby się „cofnąć do tamtych czasów”. Ale czy prymitywne technologie na każdym kroku, brak wielu produktów na półkach, czy też mocno ograniczone możliwości rozwoju nie przegoniłby podróżników w czasie z powrotem do XXI wieku? Hmm…

Czy chciałbym, jako niespełna trzydziestolatek, przenieść się teraz do czasów swojego dzieciństwa? Myślę, że na kilka dni/tygodni tak – po to, aby przekonać się, czy rzeczywiście chciałbym w tamtych czasach żyć. I czy bym potrafił. Ale żeby na stałe? Żyć bez blogów? Dla każdego zdjęcia zamykać się w kiblu lub w piwnicy? Dla kolejek po wędlinę składającą się z mięsa?

Człowiek tęskni za lepszym „wczoraj”, ale cały czas prze do przodu, aby „jutro” było lepsze.

Sentymentalne granie i obrazy z czasów mojego dzieciństwa. Koniec Świata „Oranżada”
Podziel się tym wpisem na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Flaker
  • email

5 komentarzy

  1. Co do śmietnika, szkoda iż u nas nie ma zwyczaju wystawki. Bo czasem na prawdę na śmietniku można znaleźć nówki rzeczy. A widzą nieraz w internecie ogłoszenia typu „student przyjmie lodówkę” czy „oddam telewizor 21″ za piwo”. Jest nadzieja, ale jest teść dość wysoko postawiony własnej oceny by brać coś ze śmietnika.

    Już nie mówiąc o tym, iż za wyrzucanie AGD i RTV (tz. elektrośmieci) można dostać mandat do straży miejskiej.

    Co do starych czasów, prawda są pewne rzeczy których mi brakuje. Jak poziom natężenia na ulicach. Ale osobiście wolę jutro niż wczoraj.

  2. Grunt że tego co przeżyliśmy nikt nam już nie odbierze i nie opodatkuje bo to nasze na wyłączność. I te wspomnienia są bezcenne, zwłaszcza te wyidealizowane przez silę sentymentów :)

  3. Teśknicie za pszeszłością bo wam babcie dawały pieniądze, mamy gotowały i kazdy wam wybaczał to że jesteście głupi i nic nie umiecie. Taka jest prawda i nie wymyślajcie rzadnych usprawiedliwień bo ich nie ma!

  4. Kaidy ma jakieś wspomnienia i marzenia o których nie chce zapomnieć. Często pod wpływem zaistniałych wydarzeń myślimy tylko o przeszłości, bo była dla nas całym życiem.

  5. nie podołałem czytać końca…. BEZNADZIEJNY, wiec i taka „okrojona” ,ale dosadna odpowiedź
    -kto nie tęskni za perzszłością,nie przeżył nić ciekawego….ale majac ponad 30-stkę???

Comments are closed.