29

Paczkomaty – jak to działa? Nadawanie i odbieranie

W związku z tym, iż firma InPost zaoferowała pomoc przy dostarczaniu urodzinowych gadżetów, postanowiłem nieco przybliżyć Wam usługę Paczkomatów – bo właśnie tym kanałem gadżety powędrują do swoich nowych właścicieli :) Paczkomaty są nowoczesną usługą pocztową w ofercie InPost, która ma maksymalnie zautomatyzować przesyłanie przesyłek, zminimalizować koszty i zwiększyć anonimowość nadawców i odbiorców paczek.

Paczkomaty InPost

Co zrobić, aby móc odebrać przesyłkę w Paczkomacie?

  • Załóż konto na stronie Paczkomaty.pl. Po zakończeniu rejestracji, w ustawieniach profilu, wskaż Paczkomat, w którym chcesz odbierać przesyłki, a także wybierz Paczkomat alternatywny (na wypadek, gdyby Paczkomat nr 1 był „zapchany”)
  • Nadawcy przesyłki podaj jedynie adres e-mail, na który zarejestrowane jest Twoje konto w Paczkomaty.pl. Nadawca przesyłki nie musi znać Twojego adresu, nie musi nawet wiedzieć, jak się nazywasz! Nadawca podaje tylko i wyłącznie Twój mail i paczka powędruje nie gdzie indziej, jak właśnie do Twojego Paczkomatu – przypisanego do e-maila.
  • Gdy nadawca nada do Ciebie paczkę, otrzymasz o tym powiadomienie e-mail i tym samym zyskasz możliwość śledzenia przesyłki, a kiedy ta dotrze do Twojego Paczkomatu, dostaniesz e-mail/SMS z kodem dostępu. Gdy w panelu swojego Paczkomatu wprowadzisz otrzymany kod wraz z numerem telefonu, wówczas otworzy się skrytka z Twoją przesyłką. Zabierasz paczkę i idziesz do domu. Na wycieczkę do Paczkomatu masz 3 dni – po tym czasie przesyłka powędruje do najbliższego punktu InPost i tam będzie na Ciebie czekać przez dwa tygodnie.
  • Bycie adresatem (odbiorcą) nic nie kosztuje, a swoją przesyłkę możesz odebrać o każdej porze dnia i nocy i w każdy dzień tygodnia.

Jak wysłać paczkę Paczkomatem?

  • Załóż konto na stronie Paczkomaty.pl. Po skonfigurowaniu profilu tak, jak w przypadku odbiorcy, doładuj swoje konto kwotą potrzebną do nadania Twojej przesyłki (w zależności od gabarytu 6,99 zł, 8,99 zł lub 11,99 zł – aktualny cennik znajdziesz w zakładce Moje konto – Finanse). System obsługuje popularne płatności on-line.
  • Podaj e-mail odbiorcy (zarejestrowanego na Paczkomaty.pl) i uzupełnij opcje tej przesyłki: gabaryty, czy za pobraniem, gdzie nadajesz, czy ubezpieczasz itp.
  • Wydrukuj etykietkę i naklej ją na paczkę.
  • Paczkę zanieś do Paczkomatu i wprowadź (lub zeskanuj) kod z etykietki. Otworzy się skrytka, włóż do niej paczkę i zadowolony z siebie udaj się, gdzie chcesz :) Paczkę możesz zanieść do punktu InPost i tam ją zostawić – tylko po co? Żeby rezygnować z frajdy, jaką dają Paczkomaty?

Więcej informacji o działaniu Paczkomatów znajdziesz w menu na tej stronie.Czemu o tym piszę? Bo lubię InPost, a InPost lubi mnie? :) Cóż… zawsze chwaliłem sobie tę firmę, nie mając nawet pojęcia o tym, że kiedyś przyłączy się ona do obchodów 5 urodzin mojego bloga. A tak się właśnie stało: InPost zaoferował swoje Paczkomaty, bym za ich pośrednictwem mógł wysyłać Wam urodzinowe gadżety: grawerowane laserowo kubki termiczne i eleganckie breloki z funkcją otwieracza.

W tym miesiącu już dwa gadżety wysłałem, a jeszcze do rozstrzygnięcia pozostał konkurs „Komentarz miesiąca” (za kwiecień). Na dzień dzisiejszy mogę zdradzić, że laureatów kwietniowego „Komentarza miesiąca” będzie przynajmniej dwóch. Tak się fajnie złożyło, że dwóch już wytypowałem, choć jeszcze o tym nie wiedzą. ;) Kwiecień się jeszcze nie skończył, więc lista laureatów pozostaje otwarta. :)

Do tej pory gadżety zgarnęli:

  • Aga – termokubek za komentarz nr 10 000
  • SpeX – termokubek i brelok-otwieracz za największą liczbę komentarzy w tych 10 000
  • Jurgi – termokubek za oświecenie mnie w kwestii paska zakładek w przeglądarce Opera
  • Śledziu – brelok-otwieracz za taki komentarz

A teraz…

Prezes InPost Rafał Brzoska prezentuje działanie Paczkomatu
Podziel się tym wpisem na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Flaker
  • email

Reklama:

29 komentarzy

  1. Paczkomaty są fajne, szkoda tylko że zazwyczaj stoją w słabo dostepnych miejscach (o Lublinie mówię akurat). Zazwyczaj jakaś wylotówka itp, a przydałyby się w samym ścisłym centrum miasta. Bo póki co na pocztę mam 5 kroków i tylko dlatego tam odbieram moje paczki.

  2. Ja mam paczkomat w sumie po drodze do pracy. Tzn. wystarczy że pójdę inną drogą i mijam paczkomacik :] Droga potrwa z 5 minut dłużej ale lepsze to niż stać w kolejce po awizo :] Wydaje mi się że rozmieszczenie paczkomatów zależy od włascicieli posesji czy się zgodzą na ustawienie paczkomatu czy nie. Ale nie wyślę paczkomatem do babci a nawet zwykłym inpostem bym się bał, bo nie wiadomo czy by babcia otworzyła komuś innemu niż listonoszowi, którego zna :]

  3. A nie prościej pójść na pocztę i wysłać paczkę?Nie trzeba się nigdzie rejestrować, zasilać konta i robić reszty dupereli.

  4. W sumie mógłbyś dodać dla miejscowych, że w Dębicy paczkomaty znajdują się przy stacji paliw Błysk oraz przy wjeździe do bazy PKS. Sama idea brzmi rozsądnie i ciekawie.
    Brakuje mi jednak jakiegoś porównania np. do Poczty Polskiej. Minusem jest to, że paczkę trzeba samemu zważyć. Kolejnym to zadbanie o gabaryty. Następny to chyba drukowanie lub przepisywanie kodu. Przygotowanie paczki chodzi więc pewnie dłużej niż dla poczty lub kuriera (zazwyczaj opakowuję, adresuję a dla poczty dodatkowo wypełniam druczek)? Jak dotąd to albo tragałem paczkę na Pocztę Polską, albo odbierał ja od mnie wcześniej zamówiony kurier. I to oni już dbali o jej zważenie (kurier najczęściej w rękach i na oko) i zmierzenie oraz wypisanie (na poczcie ostemplowanie już tylko niestety) druczka. Rozumiem jednak, że ten wpis na Twoim blogu jest sponsorowany :-)

  5. @cinek, ja też do najbliższego urzędu pocztowego mam nie więcej, niż 5 minut spacerkiem, ale na lokalizację „moich” Paczkomatów nie mogę narzekać. Do każdego z nich mam z ~15 minut piechotą: jeden po drodze na pocztę, na której wydają awiza, a drugi na stacji paliw, która znajduje się blisko dużej galerii handlowej.

    @Śledziu, fakt, starsi ludzie bywają bardzo nieufni. Ale jeśli tylko wytłumaczysz dziadkom, że jest alternatywa dla Poczty, to mogą polubić InPost. Choćby dlatego, że zamiast płacić rachunki na poczcie i za każdy z nich płacić prowizję (do tego dojazd, stanie), może zamówić sobie do domu przedstawiciela (cały koszt, to chyba 5 zł) i zapłacić, nadać przesyłki i co tam jeszcze senior będzie potrzebował.

    @Marek, tradycjonalistów ciężko przekonać do jakichkolwiek nowinek. Ale jeśli ludzie zakupy robią przez internet, przelewy robią przez internet, usługi zlecają przez internet, to przygotowanie i realizacja przesyłki nie będzie dla nich żadnym problemem. Na spokojnie, w zaciszu swojego mieszkanka, przy komputerze, o dowolnej porze można sobie wszystko przygotować, a później urwać na chwilę i zamiast do urzędu pocztowego podskoczyć do Paczkomatu i bez kolejki paczkę wysłać. Ale co kto lubi.

    @Mariusz, Dębiczanie nie stanowią nawet 1% czytelników mojego bloga, więc bezsensem byłoby wymienianie „ich” Paczkomatów. Sprawiedliwie wymieniać wszystkie? Po co, skoro linkuję do strony, na których każdy sobie znajdzie swój. To, że korzystam, jest jasnym sygnałem, że u nas Paczkomaty są.

    Porównanie do poczty uważam za niepotrzebne: zagaiłem cennik, nakreśliłem sposób funkcjonowania Paczkomatów i każdy sam sobie może porównać, bo działanie Poczty Polskiej chyba wszyscy znają.

    Aha, waga przesyłki nadawanej Paczkomatami nie może przekraczać 12 kilogramów. Resztę masz w odpowiedzi do Marka.

  6. Korzystam od czasu do czasu wysyłając i odbierając paczki i powiem jedno: te ich statystyki mówiące o czasie dostarczenia D+1 na poziomie 96% można między bajki włożyć. Na ok 15 paczek żadna nie doszła w takim czasie. „Rekord” to 6 dni z Krakowa…
    Plus taki że szybciutko reagują na zjebki na swoim profilu na FB :]

    Co do sponsorowanych wpisów to mi to zwisa i powiewa co kto na swoim blogu pisze. Nie czytałem do końca bo po pierwszych dwóch zdaniach widać ze sponsorka.

  7. @forest, zgadzam się, że D+1 rzadko jest osiągany. 3 dni z Dębicy do Trójmiasta i żeby nie było, że w ramach sponsorki to wymyśliłem: klik (trzeci akapit).

    Wewnątrz dużych aglomeracji łatwo o krótkie terminy, tym bardziej, że właśnie tam najwięcej przesyłek jest nadawanych i odbieranych (stąd pewnie takie statystyki). Zwożenie „z” i dowożenie „do” mniejszych, bardziej oddalonych od sortowni miejscowości, wydłuża czas.

  8. Słowo się rzekło i do końca 2011 roku ROZDAJĘ GADŻETY! Kubki termiczne i praktyczne (a przy tym ładne) breloczki z otwieraczem do butelek – jedne i drugie grawerowane laserem (wykonawcą JBB Studio). Zanim zapoznam Was ze szczegółami mojej akcji rozdawania

  9. Coś mi w twojej matematyczne nie gra.
    Jakim cudem jeśli droga od ciebie na PP, to 5min. A jeden z dwóch automatów znajduje się na tej trasie, i do niego idziesz 15min?

    No chyba iż chodzisz na dwie PP?

    PS. Przyspiesz jakoś RSSa, bo jestem opóźniony o 6h z komentarzem :(

    PSS. Ja swoją paczkę dostałem PP, w terminie D+1. Trasa Dębica > Kraków. Ale skończyło się awizo bo stałem.

  10. @SpeX, tak, dwa różne urzędy pocztowe: do osiedlowego mam rzut beretem, ale awiza wydają obok dworca i tam mam dalej. A po drodze – jakieś 3-4 minuty przed tą pocztą – jest Paczkomat. Poza tym zaraz obok tego Paczkomatu jest Lidl, a w Lidlu cola ;)

    Wydaje mi się, że nie przyjmie zlecenia, jeśli mail adresata nie jest zarejestrowany w systemie.

  11. Na moim zadupiu niestety nie ma paczkomatów, najbliższy jest prawie 60 km; więc niestety kubek (dotarł właśnie, dzięki!) musiałem dostać pocztą na adres… sąsiadki, bo z dostarczaniem paczek za często były przeboje.

    Idea jest dobra, mam nadzieję, że wreszcie dotrze i tu.

  12. To spróbuj przekonać moją babcię. Nie ma szans a tym bardziej, że jeszcze taniej niż na poczcie. Nie ma opcji żeby uwierzyła i się dała przekonać. Jak by wołali 20 zł za przyjazd i załatwienie spraw domu to może by się dała namówić jak kiedyś na płacenie rachunków w gazowni. :]

  13. @Jurgi, fajnie, że dotarło bez przygód – odfajkowanyś ;)

    @Śłedziu, gdybym miał pokazać babci zalety takiego rozwiązania, to nie nakłaniałbym jej, żeby to ona wykonała pierwszy krok, tylko sam zamówiłbym do jej domu InPost i zademonstrowałbym, jak to działa. Zobaczyłaby na własne oczy i byłoby jej łatwiej samodzielnie wykręcić ten sam numer miesiąc później.

  14. @Mariusz, tak w ramach lokalnej, a nawet sąsiedzkiej informacji ;) dziś namierzyłem nowy paczkomat w Dębicy. Znajduje się on przy samej rampie/szlabanie wjazdowym na teren PKS (obok ronda Rzeszowska/1000-lecia i budowanej stacji Statoil). Więc podobna droga, jak na pocztę w blaszaku :)

  15. Bardzo fajny tutorialek, idealnie w porę bo akurat muszę z tego skorzystać ;)
    A co do tematu to każda alternatywa zwalczająca monopol jest zawsze mile widziana, zwłaszcza jeśli to powoduje wzrost jakości usług ogólnie

  16. @Szuman: No, a o jakim ja pisałem wyżej (tylko obecnie nieczynny, wyryte nawet na nim, że uszkodzony)? Dziś odebrałem pierwszy paczkę do mnie. Czas: D+1 (Kraków – Dębica, wysłana wczoraj z morele.net o 14:1; do odebrania była już o 16:14 następnego dnia). Jestem zadowolony. Koszt wysyłki 8 zł (jako kupujący musiałem go doliczyć, ale i tak chyba najtaniej).

  17. Czy tendencja schodzenia na psy z jakością usług InPost jest tendencją stałą, czy…? Kilkadziesiąt miesięcy temu, we wpisach walących w Pocztę Polską, chwaliłem tego alternatywnego operatora pocztowego. Tak, jak szczerze to wówczas czyniłem, tak szczery

  18. Jestem zadowolony korzystam.Minus na dzień dzisiejszy to że etykieta ważna tylko 24 godziny i nie ma go u mnie na wiosce.Bardzo rozsądnie rozstawione na dzień dzisiejszy paczkomaty.Zagęszczenie tylko po trasach autostrad i większych miast.Super będzie jak w każdej miejsowości taki żółty straszak stanie.Gratuluje pomysłu i mam nadzieje ,że u mnie na wiosce takie coś postawią.

  19. Paczka dociera do odbiorcy w ciqgu jednego dnia? zwykly bajer ja czekam 2 gi dzien i paczki nie ma .Nie ma jak firma kurierska nikt ich niepokona.

  20. Nie wybieraj żadnego. Wczoraj zamawiałem coś z wysyłką do Paczkomatu i okazało się, że mój główny Paczkomat jest nieczynny, więc w jego miejsce wybrałem inny, drugiego nie ustawiłem i poszło :)

  21. Witam
    Nie polecam długi czas oczekiwania na przesyłkę ,brak odpowiedzi na pytania.Przesylka powinna być dostarczona od 1 do 2 dni a jest inaczej.Nie dajcie się nabrać na szybka realizację przesyłek.Ostatni raz skorzystałem z ich usług. Nie polecam

  22. @Rafał, nie mogę się zgodzić z Tobą, bo mam zupełnie inne doświadczenia z Paczkomatami. Jeśli tylko mam możliwość, to właśnie je wybieram i przesyłkę ZAWSZE mam gotową do odbioru w okolicach godziny 14-15 następnego dnia roboczego po wysłaniu jej przez nadawcę. Co najmniej kilkanaście paczek z rzędu z różnych miast i zawsze to samo. Może to kwestia opieszałości nadawców, może opieszałości lokalnego oddziału InPostu – nie wiem, ale widocznie w jednych miastach jest pięknie, a w innych już nie. Pewnie to dopracują, bo pamiętam, że i u mnie kiedyś nie było tak szybko.

  23. Mnie również podkusiło.Skorzystałem
    pierwszy i ostatni raz. I zamiast następnego dnia, jak przy przesyłce kurierskiej),odbiorę przesyłkę w zupełnie innym miejscu (oddalonym o ok.10km od wskazanego przeze mnie paczkomatu)już po tygodniu od wysłania przez dostawcę.
    Pozdrawiam,
    ADam

  24. A ja sobie bardzo paczkomaty cenię. Jeden z nich mam po drugiej stronie ulicy, na pocztę najbliższą musiałabym się toczyć przez dwa osiedla. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby mi paczka zginęła, no i jest to jedna z najtańszych opcji wysyłki paczek (tańszy jest tylko list ekonomiczny na poczcie, ale szansa, że zaginie po drodze jest chyba większa). Co prawda z tym jednym dniem na przyjście to przesada, ale na szczęście nie miałam sytuacji, że potrzebuję na „już teraz”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *