24

Multiawaria i multiwdupiemanie wieloletniego klienta

Z racji tego, że mija już druga godzina niemania internetu, postanowiłem zmienić napisany pod wpływem impulsu wpis. W pierwszej jego wersji roiło się od bluzg z serca płynących, ale z przyczyn oczywistych nie mogłem tekstu opublikować, więc z czystej nudy zacząłem go zmieniać. Niech nie mają tej satysfakcji, że kolejny raz udało im się doprowadzić mnie do szewskiej pasji.

Z tak beznadziejną firmą, jaką jest Multimedia Polska, jeszcze się nie spotkałem. Podejście, jakie „mój” „dostawca” internetu prezentuje w stosunku do klienta, woła już nie o pomstę do nieba, ale o wendettę z samego piekła. To, co się w ostatnim czasie dzieje, to już ciężko skandalem nazwać. Wielu z Was obserwowało, że mimo wielu frajerskich zagrywek ze strony Multimedia wykazałem się dużą cierpliwością. Ta się jednak skończyła i Multimedia właśnie straciła klienta, w zamian zyskując antyfana. Aktualnej umowy na pewno już nie przedłużę, a jeśli nadarzy się okazja, to skrzętnie z niej skorzystam i pożegnam się przed czasem z tym moim pseudoISP.

Od kilku tygodni net by Multimedia zalicza pady i z biegiem czasu tych padów jest coraz więcej. Jeszcze miesiąc temu rypało się średnio raz na tydzień, ale już w tym tygodniu – a jest dopiero środa, godz. 23:38 – ma miejsce trzeci już pad. I znowu zniemojejwiny praca stanęła w miejscu, a ja zostałem skutecznie wybity z rytmu. Mam dość tej internetowej porażki! Tyle nerwów, co mnie ten pseudonet kosztuje, nie zje mi chyba nawet teściowa.

awarie internetu z multimiedia, odradzam
Pad, który zainspirował mnie do napisania niniejszego tekstu. Awaria trwała trzy godziny

Trochę historii

Przez ponad rok miałem łącze o 20% wolniejsze od opłacanego. Zawsze i bez względu na opcję – 1Mb czy 2Mb – internet przez cały czas działał o 20% wolniej, niż powinien. Wszelkie interwencje w BOK-u, telefony, zgłoszenia, prośby o naprawę… wszystko to pozostawało bez efektu. Obiecywali techników, obiecywali sprawdzić, obiecywali oddzwonić, obiecywali naprawić i na tę masę obietnic tylko raz przysłali technika, który stwierdził, że:
a) nic się nie da zrobić
b) choć nie działa, jak powinno, to i tak jest ok.Wkurwiłem się wtedy i poprosiłem o pomoc Urząd Komunikacji Elektronicznej. Poskutkowało. Po tej historii myślałem, że już będzie dobrze, a że przy okazji testów przeprowadzonych przez pracowników UKE poznałem maksymalną przepustowość mojej linii abonenckiej (20Mb), postanowiłem przyspieszyć z 2 do 6 megabitów. Przed podpisaniem aneksu ludzie z Multimedia musieli sprawdzić, czy linia pozwala na przyspieszenie do zawrotnych sześciu megabitów. Zgodnie z moimi przewidywaniami testy wypadły pomyślnie i tym samym podpisaliśmy aneks na 6 Mb. I co? I kolejny wał! Rachunki przychodziły za 6 Mb, razem z nimi specyfikacja techniczna potwierdzająca 6 Mb, ale w praktyce miałem 2 Mb.

A najlepsze jest to, że na centrali nic nie wiedzieli o tych 6 Mb, choć papiery na tę prędkość trzymałem w ręku! W końcu okazało się, że po cichu, za moimi plecami, anulowali aneks na 6Mb i cichaczem powrócili do 2 Mb, a w ramach korekty płatności nie przysyłali faktury za jeden miesiąc. Było to zgodne z prawem? Z ich własnym, olewającym klienta zapewne tak. Nikt się nie skontaktował, że trzeba powrócić do umowy na 2Mb, nikt nic nie powiedział, za to klient robił z siebie idiotę na infolinii. Klient musiał sam się dopytywać, żeby dowiedzieć się, że ta „poważna” firma kolejny raz przywaliła z nim w…. Gdyby nie to, że na głowie miałem ważniejsze sprawy, to znowu uruchomiłbym sprawdzoną machinę urzędów broniących interesów Kowalskiego, ale tym razem nie poszedłbym na żadne ugody, jak poprzednio. Odpuściłem sobie jednak i dzisiaj tego żałuję, bo należało im się!

Czasy współczesne

Od kilku tygodni net pada tak często, że moja archanielska cierpliwość już się skończyła. Przez kilka wcześniejszych lat potrafili zaliczyć całe 2,5 kilkunastominutowej awarii, a w ostatnim miesiącu już chyba z 10 przerw było, w tym jedna trwająca od południa do wieczora. Z tej serii padów aż 5 było w ostatnich dziesięciu dniach. A w tym tygodniu to już trzeci, który trwa już dwie godziny. Coraz częściej, coraz upierdliwiej i z coraz mniejszym znieczuleniem!

Na infolinii mają już gotowy komunikat o trwającej awarii, który z automatu puszczają dzwoniącym w sprawie niedziałającego internetu. Jeśli tak się im wszystko pieprzy, to ja pieprzę ich i przy pierwszej okazji spieprzam do konkurencji, skoro oni pieprzą mnie i setki (jeśli nie tysiące) innych abonentów. Fajni są tylko do momentu podpisania umowy: później klient zostaje sam, sam się musi martwić, sam się musi dowiadywać i sam się musi wk… denerwować.

Jeśli przyczyną przerw są jakieś modernizacje albo zaplanowane prace konserwacyjne, to nie łaska o tym powiedzieć klientowi wcześniej? Przecież każdy, kto jako tako dba o relację z usługobiorcą, potrafi zdobyć się nawet na suchą informację o treści „w związku z tym i tym w dniach tych i tych możliwe są utrudnienia, za co gorąco przepraszamy i prosimy o wyrozumiałość”. Taki komunikat, to nic trudnego, żaden wysiłek. Można w ten sposób, ale nie w Multimedia.

Jednego jestem dziś pewien: jeśli chcę być klepany po plecach przez firmę Multimedia, to muszę udawać naiwniaka zainteresowanego ich usługami. Ale pod żadnym pozorem nie podpisywać niczego, bo naprawdę… Szkoda nerwów i zdrowia. Tyle lat walenia w kulki i tyle lat nerwów, że mam już na tyle argumentów, aby nigdy więcej nie wiązać się z Multimedia.

Teraz czekam na uroczyste włączenie mi internetu. Zdaję sobie sprawę z tego, że wymagania mam naprawdę duże, ale nieśmiało dodam, że po prostu bardzo chciałbym dokończyć pilną pracę, która już zacząłem i którą przerwała mi taka drobnostka, jak ten nic nie znaczący, przejściowy brak dostępu do internetu.

Podziel się tym wpisem na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Flaker
  • email

24 komentarzy

  1. Szczęściem masz jakąś alternatywę. Ja nie bardzo, co mi doskwiera. Co prawda mój operator jest bardzo mało awaryjny, ale ma bardzo nędzny stosunek oferowanych prędkości do ceny. Mimo że to duża firma. Jak przejmowali naszą lokalną kablówkę, to myślałem, że oferta się polepszy, a tu guzik.

    Co ciekawe, jestem zmuszony zazdrościć kuzynowi, który korzysta właśnie z Multimedii. Dobra oferta i na awarie też nie narzeka (chociaż nie korzysta z sieci dużo, więc może po prostu ich nie zauważa?).

  2. I tak pół biedy, że najczęściej robią coś w okolicy północy. Mam pretekst, żeby pójść wcześniej spać. Mamy Internet Szuman od tego samego dostawcy, więc te same awarie/przerwy techniczne :-) Nie wiem gdzie Ty widzisz lepsza alternatywę w Dębicy? MT-NET? Sorki, ale zaczynałem z nimi od samych początków jako osiedlowa koleżeńska sieć. Do dziś mam uraz – jedna wielka usterka. I to najczęściej w weekendy i to przeważnie całe. Neostrada jest droższa. O innych różne zdania krążą.

  3. A umowa, pozwala ci zerwać usługę z winy operatora w jakich przypadkach? Czy wielogodzinny brak netu do tego się nie łapie?

  4. Pogratulować współpracy z UKE, współczuć współpracy z ISP :) A tak na poważnie, to mam nadzieję, że ktoś się wreszcie dobierze do dupska wszystkim pseudo biznesmenom i firmom żerującym często na ludzkiej naiwności/niewiedzy itp. Podobny przypadek miałem miesiąc temu z Erą – dostałem „piękną” ofertę, ale nikt podczas jej wciskania nie poinformował mnie o jej ograniczeniach… Też niezły materiał na artykuł podobny do Twoich bojów tu opisanych Marcinie.

  5. @Jurgi, za jakość chętniej dopłacę, niż za szybkość. Jest u nas jeden „dostafca” oferujący 30 megabitów za 50 czy tam 60 zł. Tylko co z tego, skoro jeśli działa (podkreślam: jeśli działa), to jest max 4-5 Mb. Co do Multimedia, to jeśli są w formie, to naprawdę solidnie im to działa. Tyle tylko, że w razie jakichkolwiek problemów mają swojego klienta głęboko w dupie.

    @Mariusz, z osiedlówek, to Saite świetnie działa. Byłem nawet u nich i jedyna przerwa, jaką w ciągu roku (z hakiem) zanotowałem, była spowodowana wymianą urządzeń na podsieci, o której to przerwie poinformowali (komunikat w przeglądarce). Strzelili sobie w stopę przycięciem kilkumegowego łącza do 512kb i wprowadzeniem droższych taryf na wyższe prędkości. Nie wiem, jak jest teraz, bo większość moich znajomych przeniosła się do ogólnokrajowych graczy.

    Z alternatyw jest Neostrada i Netia. I mają lepszy stosunek szybkości downloadu do uploadu. W Multimediach to ratio jest co najwyżej śmieszne (przy 6/8Mb pobierania dają zaledwie 348 kb wysyłania)

    @SpeX, umowa z przekręconym aneksem na 6Mb przedłużyła się automatycznie i nie wiem, czy kwestia tego spornego aneksu już się nie przedawniła. Bo jeszcze 2-3 miesiące temu mogłem nasłać na nich UKE i UOKiK, bo to był jawny wał z tym aneksem. Teraz chyba nic już nie zrobię, bo nie powalczyłem o 6, a jeśli z automatu umowa się przedłużyła, to raczej na te 2 Mb, które miałem ostatnio…

    @Sova, o Erze, to ja już od lat nie usłyszałem dobrego słowa :) Jeśli Cię przekręcili, to wal śmiało do UKE, UOKiK, a jeśli nie jesteś pewien, co robić, to poradą służy miejski/powiatowy rzecznik konsumenta.

  6. Muszę pochwalić MT-Net. Od praktycznie początku tej firmy mam od nich internet. To prawda, kilka lat temu to była ciągła awaria, zaniżone łącze, przerwy w dostawach. Teraz są solidniejsi. Nie pamiętam, kiedy był ostatnio jakiś problem, od kilku lat chyba nie wyłapałem nic, ale mogę się mylić. W każdym razie codziennie widzę niezadowolonych znajomych z Multimedów, podczas gdy ja nie narzekam.

  7. @Karzelski swoje pierwsze stałe łącze miałem z MT-Net. Zrezygnowałem wtedy, kiedy naobiecywali szybszych pakietów i zamiast nich było jeszcze więcej przerw. Najgorsze były pady późnym wieczorem lub w nocy, kiedy ja chciałem pracować, a w MT-Necie nie było nikogo, kto mógłby problem rozwiązać. Problemem było logowanie przez PPPoE (login i hasło). Serwer ppp ciągle zawodził, administrator był z Krakowa, awarię – kiedy by nie nastąpiła – usuwał dopiero w najbliższy dzień roboczy w godzinach porannych (zwykle między 7 a 8). Jak padło w sobotę, to do poniedziałku musiałem czekać.

    Raz też, w trakcie gwałtownej burzy, zjarało im urządzenia. Wymieniali je dobry tydzień i od tego czasu wystarczyło, że gdzieś zagrzmiało, a net profilaktycznie wyłączał się :)

    Niedawno pytałem o to feralne PPPoE i dowiedziałem się, że nadal obowiązywało. Szkoda, bo wróciłbym. Poza tym szwankującym uwierzytelnianiem cała reszta działała u mnie szybko i stabilnie.

  8. Planety w MT-NET, albo się paliły, albo przegrzewały na większych upałach i obciążeniach (były przerwy na ostygnięcie). Co do PPoE w Multimedia też to jest. Mam dwoje znajomych korzystających z MT-NET i nie narzekają (ja pamiętam początki MT-NET i mnie to odrzuca, znajomi i nowi klienci nie maja o tym pojęcia). Przepełnieniem czary goryczy było ich stwierdzenie, że jak się nie podoba to niech zrezygnuję. Co też zrobiłem :-) I to była dobra decyzja. Pewnie też sporo zależy od lokalizacji. Choć deklarowane transfery to raczej max. Firma zapewne trochę zmieniła się pod skrzydłami nowego współwłaściciela. Dla mnie liczy się ciągłość i jakość działania i tego oczekują współcześni klienci. Ma działać tak jak prąd, gaz, TV lub woda. W razie przerwy technicznej lub awarii odpowiednia informacja z planowanym czasem powrotu do normalności. Co do Multimedia to te ich głównie okołopółnocne przerwy zaczęły się gdzieś od grudnia 2010 i od tamtego czasu wygląda na to, że nabierają na częstotliwości :-)

  9. @Mariusz, oj, te okołopółnocne zaczęły się jeszcze wcześniej, ale zdarzały się rzadko i trwały najwyżej 5 minut. W Multimedia internet po PPPoE mają ci, którzy korzystają od długiego czasu i łączą się przez modem. Choć PPPoE w Multimedia działa ok, to możesz im przekazać, że mogą wymienić ów modem na router. Od niedawna MM zamiast dotychczasowych „myszek” daje właśnie ruterki (jakieś jasne, bezfirmowe, ale jednak wygodniejsze).

    Zastanawiam się, czy nie wziąć MT-Netu, powiedzmy na miesiąc, i nie potestować sobie po latach. Okablowanie cały czas jest (mieszkanie, klatka) – więc pozostaje jedynie podłączyć.

    A tak w ogóle, to niezła jazda za oknem :)

  10. Ja jestem w tej komfortowej sytuacji, że mogę przebierać w dostawcach. Multimedia mam obecnie, wcześniej był MT-NET, Saite niedawno komuś z sąsiadów instalowali, skrzynka TPSA jest, kablówka również, a o radiówkach nie wspomnę :-) Od maja mam mieć 2MB z Multimedia za 35 zł w umowie promocyjnej na rok (umowa przedłuża się automatycznie na kolejny rok – to też chyba jakiś myk żeby związać klienta). Pewnie wtedy też zmienię „myszkę na router :-), bo ja łączę się właśnie przez PPPoE :-)

  11. @SpeX, a z cookies wszystko w porządku? Bo wygląda to na problem z sesją. Możliwe, że wlazłeś na blog wcześniej, uzyskałeś ID sesji, która wygasła i wzięło Cię za bota. Albo ciacho usunąłeś, albo Chrome jakiegoś figla Ci spłatał (tylko z tą przeglądarką są problemy). Poluzowałem nieco ochronę antyspamową, zobaczymy ile to da.

  12. To lecimy z tym koksem. Wersja 8 komentarza. Może teraz pójdzie.

    Jeśli dobrze rozumiem, dalej masz 2mb (a płacisz za 6mb). Więc ten aneks nie wszedł w życia (a nawet cię oszukują). Tak więc, jak zazwyczaj jest w umowach na x miesięczny. Powinieneś być teraz w okresie po umownym na zasadach bezterminowych. Czyli spokojnie na zasadzie ogólnej (30 dniowy okres wypowiedzenia) powinieneś móc zrezygnować z łącza.

    Jeśli to nie pójdzie, zawsze im przypomnieć jakim jesteś klientem przy składaniu skargi na pady neta. I tam zaproponować kompromisowe wyjście, by ci wypowiedzieli umową z powodów technicznych(lub za porozumieniem stron).

    Zobaczymy czy przejdzie. Bo komentarz wyszedł mi 4x dłuższy niż poprzednie.

  13. Prawdę mówiąc nie wiem, która wersja teraz obowiązuje: czy 2 Mb, do których samowolką powrócili, czy 6 Mb, na które wskazuje ostatnia z podpisanych umów. Pal licho to, bo najbardziej mi zależy na tym, aby po prostu działało. Oficjalnie mam 2 Mb, ale i tak częściej leci 6 Mb, więc o prędkość nie zamierzam się pruć ;) Najbardziej te ostatnie pady mnie wnerwiają i ich już nie zdzierżę.

  14. Na to wygląda :) Dziś net mi nie padł, więc popracowałem trochę, ale zaraz w kimono lecę pospać trochę. Wy pewnie już śpicie :)

  15. Cóż – nie tylko Ty pracujesz nocami :)
    Też mam zamiar później się wyspać…ale najpierw kawa.
    Pozdrawiam!

  16. Nie no, to faktycznie zdzierstwo. A nie myślałeś o jakimś większym dostawcy, tudzież jakiejś zrzucie z sąsiadami na jakieś lepsze łącze? Za cztery dychy, to przy dobrej promocji można upolować sto razy szybsze łącze.

  17. Nie ma w tej dziurze większego dostawcy, poza tepsą. Żaden inny dostawca nie oferuje sieci w cenie do 40 zł – a więcej nie zamierzam płacić. A tak naprawdę to jest pakiet pozostały po przejętej lokalnej kablówce, obecnie nie jest oferowany.

  18. Patrzyłem na stronie TP i Neostrada bez żadnych dodatkowych usług kosztuje 44 zł za 1Mb – KLIK i na moje oko warto byłoby te dodatkowe 4 zł odżałować ;)

  19. No, ale chyba jeśli się ma już telefon, inaczej dochodzi chyba opłata za łącze, czy coś. A to już za dużo dla mnie w tej chwili.

  20. Dokładnie, w przypadku korzystania bez abonamentu na telefon. Dochodzi jeszcze opłata za utrzymanie linii. A z tego co pamiętam, to kosztuje to coś koło 15-20zł/mc

  21. Utrzymanie łącza to 29,24 brutto – ja przeniosłem się z tepsy do ery i nawet nie zauważyłem różnicy (oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu)

Comments are closed.