18

Przy budowie A4 powstaje obóz pracy przymusowej

To nie jest żart! Prima aprilis był wczoraj i nie chciałem, żeby ten wpis został odebrany jako żart. Przy budowanej autostradzie A4 powstaje obóz pracy przymusowej. Oto zdjęcie, które wykonałem osobiście w środę, 30 marca o godzinie 16:33:

budowa autostrady A4 i obozu pracy w Pustkowie Osiedlu
Fragment powstającego obozu, po lewej powstająca A4 (to i 15 innych zdjęć na Wsubiektywie.pl)

Rzecz dzieje się na Podkarpaciu, w pobliżu Góry Śmierci w Pustkowie Osiedlu koło Dębicy. Obok budowanej autostrady A4 powstaje obóz pracy przymusowej, a właściwie jego rekonstrukcja ;) Obóz dokładnie w tym samym miejscu znajdował się i funkcjonował podczas II Wojny Światowej. Leżał u stóp słynnej Góry Śmierci – wzniesienia, na którego szczycie palono zwłoki zabitych i zmarłych pracowników obozu. O Górze Śmierci swego czasu pisałem, a nie tak dawno odświeżyłem temat na Wsubiektywie.pl, dorzucając tam zdjęcia własnego autorstwa.

Rekonstrukcja obozu pracy w Pustkowie Osiedlu trwa w najlepsze. Praca wre w obozie, praca wre również przy autostradzie, która będzie z nim sąsiadować. Chyba dobrze, że obóz z czasów wojny nie przetrwał do dziś, bo przy budowanej właśnie A4 zapewne by się rozleciał. Choć z drugiej strony nie wiadomo, czy wobec zabytkowego, „podkarpackiego Auschwitz”, zdecydowanoby się aczwórkę puścić akurat tędy.Z jednej strony jestem pod wrażeniem samego pomysłu odbudowy obozu, jak i jego realizacji. Tylko nie wiem, po jaką cholerę tam autostrada? Ta droga kompletnie zepsuje klimat miejsca. Tylko czy to miejsce „ten klimat” mieć będzie?

Gmina zrekonstruowanym obozem chce ściągnąć turystów. Z jednej, ogólnopowszechnej strony to dobrze, ale mnie osobiście wnerwia historyczne disco-polo uprawiane w zasadzie już wszędzie. Nie ma starego, dobrze zachowanego miejsca, w którym nie spieprzono pierwotnego klimatu. Weźmy za przykład bunkry na Helu, które cholernie mnie rozczarowały. Miałem nadzieję poznać zapach grubych murów, a poczułem jedynie zapach grochówki z kuchni polowej zainstalowanej przed wejściem. Chciałem wsłuchiwać się w dźwięk swoich kroków w ciemnych korytarzach bunkrów, a słuchałem odgłosów ze strzelnicy z kolorowymi tarczami ustawionymi obok. Chciałem pooglądać stare, surowe mury, to obejrzałem cennik biletów i promocje związane z wejściem w grupach, by zamiast murów oglądać gabloty z eksponatami.

I tak jest chyba wszędzie. Zbroje, wata cukrowa, mumie, żelki, sale tortur, platformy do skoków na bungie, skanseny, salony gier, oscypki nad morzem… Nie zdziwię się, jeśli obok zrekonstruowanego obozu pracy postawią stacjonarny lunapark z wielkim, diabelskim młynem i hałaśliwym rollercoasterem. I wielkiego dinozaura – jednego z tych, które od kilku lat usiłują być lokalną atrakcją. Być może obóz pracy je przebije, ale też nie jest to pewne. Wystarczy, że taki tyranozaur rex stanie przy bramie obozu, a zwiedzającym odechce się dalszego zwiedzania.

Zapraszam do galerii zdjęć z miejsca budowy A4 i obozu pracy obok.

Podziel się tym wpisem na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Flaker
  • email

18 komentarzy

  1. Jak widać, umysły ludzi „telewizieją” i nawet tak ciekawe historyczne inicjatywy „telewizieją”. Ciekawe, co jeszcze urzędnicy wymyślą. Plastikowe żołnierzyki przedstawiające więźniów, strażników i oprawców? ;)

  2. Historyczne obiekty są teraz magnesem na turystów. Jednak będąc jeszcze małym brzdącem było w mojej okolicy kilka takich historycznych miejsc, do których wejście było zabronione. Dopiero tam można było poczuć klimat sprzed kilkuset lat. Jak to wszystko odrestaurowali, to czuć tylko pieniądze jakie ludzie im zostawiają :(

  3. Turystyka to źrodło dużej kasy a wiadomo, ze jak chodzi jak jest kasa to nie ma duchowej uczty. Tak jest w każdej dziedzinie i trzeba się z tym pogodzić a pozytywnych wrażeń szukać na własną rekę. W Polskich lasach jest pełno bunkrów i wiele z nich jest w dobrym stanie. Tylko trzeba się wcześniej rozeznać i mieć szczęście żeby nie spotkać na miejscu jakiś miejscowych meneli :]

  4. Lepiej w sumie żeby ludzie nieświadomi społecznie odwiedzali takie miejsca niż żeby łazili z chipsami i dzieciarnią (dewastując przy okazji) po autentycznych miejscach jak to było do tej pory.

  5. @Jurgi, w sumie spodziewam się wszystkiego, z Wieżą Eiffela w skali 1:4 włącznie. I wiesz co mi się przypomniało? Niespełna 10 lat temu zastanawiano się, co wybudować w centrum miasta, bo zwolniła się taka jedna działka… Jednym z pomysłów było rzymskie Koloseum, tylko trochę mniejsze… nawet projekt już był ;)

    @Cinek, w moich okolicach są dwa fantastyczne obiekty, do których żywię sentyment, ale jeden i drugi niszczeją. Pierwszym jest dworek w Nagawczynie, a drugim fantastyczne obiekty w Zawadzie: stara baszta, dwór, budynki gospodarcze, których budowy pewnie nasze praprababki nie pamiętają… Jeszcze w latach 90 XX wieku tuż obok zawadzkie baszty znajdowała się stadnina koni, która konkurowała z Janowem o pieniądze z Hollywood. Teraz wszystko się wali, nawet ogrodzenia nie ma kto naprawić. Żal serce ściska na sam widok…

    @Śledziu, jeśli chodzi op takie nieznane, ale też nie skomercjalizowane obiekty, to można się o nich na własną rękę dowiadywać od miejscowej ludności. Mój kolega fotograf przypadkowo dowiedział się o cmentarzyku z I wojny światowej, o którym praktycznie nikt nie wie.

    @Biter, to prawda. Strzeż Panie Boże nieskalane miejsca przed turystusiami. Chyba najlepszą formą chronienia fajnych obiektów zarówno przed komercjalizacją, jak i niszczeniem, jest powierzenie ich w opiekę jakiś stowarzyszeń/fundacji. Z jednej strony ktoś będzie dbał o to, aby obiekty się nie rozsypały, a z drugiej nie będzie presji zarabiania na tym za wszelką cenę.

  6. I znów pewnie będzie w mediach kolejny „polski obóz”. A swoją drogą widzę oczami wyobraźni taki dynamiczny obóz. Jakieś inscenizacje. Odziały niemieckie jak. np SS i więźniowie. A może tak dla atrakcji kupując bilet turysta mógłby decydować się na swój aktywny udział? I np. po zakupie biletu dostać mundur, jakąś atrapę broni lub chodaki i pasiak ;-) No, ale to tylko moje bzdurne mrzonki :-) Mogłyby być także takie elektroniczne przewodniki w różnych językach jak np. na Zamku Spiskimi. Na trasie są oznaczone kolejno ponumerowane punkty. Naciskasz w przewodniku odpowiednią do punktu cyferkę i uzyskuje się w słuchawkach odpowiednią informację.

  7. @SpeX, a podziękował za cynk :) To już drugi kompleks niezepsutych bunkrów, o którym ostatnio się dowiedziałem. Pierwszy z nich jest w Gdańsku, na Stogach (prawdopodobnie w lesie, przez który przebiega droga prowadząca na plażę o tej samej nazwie). Byłem tam na wakacjach, ale jeszcze nie wiedziałem o tych bunkrach. Pasuje pojechać jeszcze raz. No i MRU :)

    @Mariusz, bo tu aż się prosi o tytuł rodem z Faktu ;) W sumie podoba mi się Twój pomysł: jeśli już mieliby uderzać w stronę stricte komercyjnego profilu tego obozu, to niechby zamiast oscypka, karykatur i wyrobów z bursztynu oferowali to, o czym piszesz. Byłoby i ciekawie i w tematyce, o jaką chodzi.

  8. Przy czym najgorsze jest chyba to, iż wszystko to druga strona polski. Raczej nic nie znajdziesz koło sobie na wypad jednio dniowy. Twierdza Kraków odpada, to raczej pojedyncze obiekty obronne, kompleksy. W których byłby jakiś klimat.

  9. Mnie osobiście w ogóle się ten pomysł nie podoba! Nie lubię sztucznych/odtwarzanych zabytków…
    Co co ciekawych miejsc:
    Dość blisko nas są całkiem ciekawe obiekty w Węgierskiej Górce… Polecam również (chociaż trochę dalej) obiekt z moich rodzinnych stron – fantastyczny bunkier kolejowy w Spale (Konewka)-> http://www.bunkierkonewka.eu/

  10. Bardzo dobry pomysł, oczywiście wyniknie z tego pewnie jakiś skandalik ale jak to mówią nie ma tego złego… Już widzę te tytuły w prasie „Niewolnictwo w Polsce”, „Moda na obozy wróciła” itp

  11. @Jakub Milczarek: Naprawdę sporo zabytków jest odtwarzanych, rekonstruowanych czy odbudowanych. Np. pierwszy rząd drewnianych baraków w Brzezince to rekonstrukcja – wszystkie zostały spalone – za nimi przez ogrodzenie widać las pozostałych kominów i fundamentów.

  12. @Mariusz – Wiem o tym i to też mi się nie podoba, tak jak odbudowa zamków w Mirowie i Bobolicach… Co innego renowacja, a co innego budowanie od nowa ale to oczywiście tylko moje skromne zdanie :)

  13. Jeśli odbudowa, to tylko w sposób autentyczny. Przy użyciu technologii z danego okresu. Nie jestem pewien, ale gdzieś (chyba UK) w ten sposób odbudowują/budują jakąś posiadłość (zamek?). I to ma sens.

  14. @SpeX, [quote]przy użyciu technologii z danego okresu[/quote] i na tym etapie sprawa obozu leży, bo stolarka to w najlepszym wypadku ostatnie dziesięciolecie XX wieku :)

  15. Tam chodziło o stosowanie prymitywnej technologi, czyli gwoździ wytapiane na miejscu, kamień cieszony ręcznie, dachówki gliniane wypalane na miejscu itp.

  16. Po tytule, na pierwszy rzut oka myślałem że szykuje się skandal na skalę międzynarodową…myślałem, że naprawdę budują obóz Chińczykom …tym od autostrad. Pozdrawiam!

Comments are closed.