9

Suple. Suple! SUPLE! Bierzcie i jedzcie wszyscy suple!!!

W trakcie pracy słucham radia. Radio zapewnia mi zawsze świeże informacje, playlistę, którą nie muszę sobie głowy zawracać i… reklamy. Reklamy, których nie jestem w stanie zablokować. Specjalnie mi one nie przeszkadzają, ale jeśli trafi się jakaś wyjątkowo drażniąca, to jednym ruchem ręki mogę radio ściszyć, czy też zmienić stację radiową. Zwykle słucham, jednym uchem wpuszczając reklamy, a drugim – wiadomo.

Suplementy diety
Z tygodnia na tydzień obserwuję stały wzrost liczby reklam tzw. suplementów diety. Zima należała do wszystkich możliwych wariantów magnezu: jak nie pojedyncza, to podwójna dawka, jak nie podwójna, to znowu potrójna, a jak już nie wielokrotności, to magnez jakiejś lepszej jakości lub z dodatkiem czegoś, co sprawiało, że ten magnez był lepszym magnezem niż magnez u konkurencji. Cholera człowieka brała na to pranie mózgu, no ale bezsensem byłoby ciskanie się akurat na magnez. Sam go regularnie uzupełniam, ale mojego magnezu akurat nie reklamują :)

suplementy diety, suple dobre na wszystko

Sezonowo reklamują wspomagacze dla studentów, zabezpieczenia dla opalających się, wzmacniacze układu immunologicznego itd. Ostatnio jednak menu problemów zdrowotnych i rozwiązujących je suplementów diety jeszcze bardziej się rozrosło. Z każdym tygodniem coraz więcej i więcej supli. Strach się bać! Musi być bardzo źle, skoro bez tego wszystkiego mamy sobie nie poradzić, stracić zdrowie i pewnie pozdychać! Aby cieszyć się dobrym samopoczuciem, należy wcinać środki (najlepiej te reklamowane). Oto lista najczęstszych dolegliwości, stworzona na podstawie słyszanych ostatnio reklam.

  • nerwy/nadpobudliwość
  • problemy z erekcją
  • zniszczona skóra i paznokcie
  • alergie
  • nadkwaśność/zgaga
  • menopauza
  • problemy z koncentracją
  • problemy z nadwagą
  • przemęczenie
  • wypadające mleczaki (?)
  • łysienie
  • zbyt mały apetyt
  • zaparcia i brak wypróżnień

Trujemy się nafaszerowanym chemią żarciem, więc nie powinien dziwić fakt, iż współczesny okaz zdrowia jest tylko namiastką okazu zdrowia żyjącego choćby sto lat temu. Kiedyś ludzie jedli zdrowo i żyli zdrowo, a teraz trują się chemią i potrzebują odtrutek. Wiedza o medycynie jest nieporównywalnie większa, niż w ubiegłych stuleciach, ale współczesny człowiek nie potrafi z niej korzystać. Zamiast dbać o zdrowie u podstaw, truje i niszczy się sam – chyba tylko po to, aby móc z tej nowoczesnej medycyny korzystać.

Do magnezu, środków na zgagę i problemów z trawieniem nic nie mam, do antyalergicznych też, ale czyż nie jest mega debilizmem hamowanie wypadania mleczaków? Nie jest idiotyzmem sztuczne wywoływanie apetytu u dzieci, które nie są głodne, a jeśli poczują się głodne, to same – z własnej woli – zgłoszą się po papu? Całe pokolenia rosły zdrowo bez stymulacji apetytu. O co więc chodzi? O tuczenie dzieciaków, żeby już w wieku 20 lat móc leczyć ich układy krążenia i przeciążone stawy?

Drogie panie! Zniszczona skóra i paznokcie? To jeszcze więcej chemii przyjmujcie i jeszcze więcej godzin na solarium spędzajcie, a nie pomogą nawet najlepsza szpachla, najlepsze łaty i najlepszy klej.

Chłopie! Problemy z erekcją w wieku 30 lat (tyle po głosie dałbym gościowi z reklamy)? To zwiększ jeszcze bardziej ciśnienie i obroty w pracy, jeszcze bardziej sobą poniewieraj, a prędko zesztywniejesz cały. I to tak od serca.

Nie wiem… albo człowiek zrobił się taki lelawy, albo człowieka tak ładnie przytruli, że teraz muszą leczyć. Suple są niezbędne i dobre na wszystko, choć z tym uzupełnianiem diety produktami firm farmaceutycznych coraz bardziej zbliżamy się do granicy absurdu. W sumie z tymi zębami, to już chyba tę granicę przekroczono. Ciekawe ile będzie wynosić średnia wieku za 50 lat i jeszcze ciekawsze jest to, czy mój rocznik dowie się tego w ogóle?

Na marginesie: skoro tyle tych środków wymyślili i większa ich część jest dla kobiet, to niech w końcu pojawi się w sprzedaży środek, który przyjmowany regularnie rozwiąże problem

  • fochów
  • łykania wenezuelskich tasiemców
  • chronicznego bólu głowy wieczorami (lub o innej porze dnia, zgodnej z działaniem suplementu na poprawę erekcji)

Reklama zawsze była głupia i chyba nigdy już nie zmądrzeje.

K.A.S.A „Reklama”
Podziel się tym wpisem na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Flaker
  • email

9 komentarzy

  1. „współczesny człowiek jest wrakiem zdrowego człowieka, żyjącego choćby sto lat temu”

    No, tu bym się nie zgodził. Jeszcze sto lat temu przeciętny człowiek był niedożywiony i pełen chorób (nieleczonych z racji słabo rozwiniętej i mało dostępnej medycyny). Nie mówiąc o tym, co bywało dawniej (na przykład w Rzymie ludzie umierali z zatrucia ołowiem, bo akwedukty były z ołowiu, w Egipcie też, ale z racji używania ołowiu w kosmetykach, w nowożytności zresztą jeszcze też).

    Człowiek XX wieku pozbył się wielu problemów, ale potem zamienił je na inne, zamiast dawnych chorób mamy nowe – cywilizacyjne. I tak po wzroście zdrowia następuje ponowny spadek…

  2. @Jurgi, nie chciałem tej myśli rozpisywać, ale skoro jednak „nie siadło”, to rozpisałem nieco.

    Prawda, dawniej też się nieźle truli (leczenie rtęcią = mistrzostwo), ale same organizmy nie były tak zajechane, jak dzisiaj. Syf w powietrzu, syf w wodzie i jeszcze syf w jedzeniu – nawet w tym nieprzetworzonym. Zamiast korzystać z wiedzy dla zdrowia u podstaw, mamy – jak piszesz – równię pochyłą.

  3. Zanim zapytam Was, co (i czy w ogóle) kupujecie w Biedronce, powrócę jeszcze do słów prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Pana Jarosława Kaczyńskiego. Kilka dni temu, podczas swojej akcji medialnych zakupów, stwierdził on, że sklepy sieci „Biedronka” są dla l

  4. Niestety w reklamach często widnieją suplementy, a przeciętny człowiek pewnie już nie zdaje sobie sprawy z tego, że odpowiednio dobrana dieta może zastąpić te wszystkie tabletki. Już picie 1L wody mineralnej (np piwniczanki) pokrywa dzienne zapotrzebowanie na magnez.
    Ale w dzisiejszym świecie na nic nie ma czasu. Ludzie wciąż pracują, jedzą szybko i byle co. Dorabiają się majątków kosztem zdrowia.
    Szkoda, że są naiwni i zamiast zainteresować się własnym organizmem, wolą iść do apteki i kupić tabletkę która pomoże na „wszystko”.
    Choć z drugiej strony nad każdą reklamą pracują psychologowie, którzy wiedzą jak wpłynąć na odbiorcę. A człowiekowi trudno się dziwić, każdy przecież chce być zdrowy piękny i najlepiej żyć wiecznie….

  5. Suplementacja jest ok, jednak żaden suplement nie zastąpi nam prawidłowo zbilansowanej diety. Wszelkie suplementy powinny być więc stosowane jako dodatek do naszych posiłków w celu uzupełnienia niezbędnych składników. Także w diecie sportowca nie powinny one stanowić podstawy żywienia.

  6. Tegoroczny, grillowy falstart :)Jeszcze kilka dni temu miałem ochotę ogłosić, że nareszcie będę mógł na dobre rozpocząć sezon grillowy. Dziś wiem, że takim obwieszczeniem zapeszyłbym sprawę. Już wydawało się, że będzie ciepło, sucho i przyjemnie – także w

  7. Ciekawe, akurat prowadze blog dotyczący suplementów diety i jestem nieco innego zdania niżeli autor, aczkolwiek ciekawie poznac alternatywna opinie

    pozdrawiam

Comments are closed.