3

Nokia 2700 Classic – klawiatura

Od dnia spontanicznego zakupu Nokii 2700 Classic minął miesiąc. To wystarczająco dużo czasu, aby przy codziennym użytkowaniu wychwycić zarówno wady, jak i zalety sprzętu. W ocenie użyteczności czasem ciężko brać poprawkę na klasę sprzętu – tym trudniej, im bardziej upierdliwy ów sprzęt jest. Nokia 2700 Classic jest telefonem z niskiej półki; tanim i względnie dobrym. Ma kilka cech, które bardzo wysoko sobie cenię – także w wydaniu tego modelu Nokii, ale nie jest pozbawiona negatywów.

Nokia 2700 Classic test - klawiatura
Nokia 2700 Classic – klawiatura

Po miesiącu użytkowania telefonu Nokia 2700 Classic za największą jego wadę uważam klawiaturę. Gorszy zestaw przycisków miał chyba tylko Sony Ericsson T230, ale też klawiatur tych telefonów nie mam zamiaru porównywać: są dziadowskie każdy na swój własny sposób. W SE T230 przyciski był strasznie gumowe, z głębokim bagiennym skokiem, wąskie, wysokie, sterczące i strasznie niewygodne. Czasem kusiło mnie, żeby przejechać po obudowie żyletką i skosić je na równo.

Klawiatura Nokii 2700 Classic dla odmiany jest plastikowa, płaska, z niskim, twardym skokiem i głośnym klikiem. Przyciski są ze sobą połączone i tworzą jednolitą płytkę, której powierzchnia nie jest idealnie gładka tylko dlatego, że dizajnerzy postanowili zaopatrzyć ją w rowki oddzielające w poziomie rzędy klawiszy numerycznych. Na obrzeżach klawiatury, między „trójką” i „szóstką” znajduje się mikrofon – na razie jeszcze się nie zapchał, ale nie chwalę dnia przed zachodem.

Nokia 2700 Classic test - klawiatura
Nokia 2700 Classic – klawiatura

Szybkie, płynne pisanie sms-ów na 2700 Classic uważam za niemożliwe. Klawiatura jest bezwstydnie mała – tak mała, że aż za mała. Także dla kobiet. 2,5 x 4 cm powierzchni, twarde przyciski wymagające mocnego i precyzyjnego wciskania skutecznie utrudniają sprawne wprowadzanie tekstu. Nokia 2700 Classic nie jest telefonem do sms-owania. Jak dotąd, najlepiej pisało mi się na Nokiach 3310, 8210, 2600 i 6610i.Nokia 2700 Classic posiada tylko jedną klawiaturę. Fakt ten nie powinien dziwić, ale odnotowuję go, ponieważ ta standardowa klawiatura podzielona jest srebrną belką na dwie części: przyciski nawigacyjne i klawisze numeryczne. Czasem odnoszę wrażenie, że producent telefonu w tym budżetowym modelu chciał w odpustowym stylu uzyskać efekt wysuwanej spod spodu klawiaturki do pisania. Pewnie tak nie było, ale gdy tak czasem tej 2700 Classic się przyglądam…

Nokia 2700 Classic test - klawiatura
Nokia 2700 Classic – klawiatura

Tymi małymi klawiszami nie da się szybko pisać. Wciskanie ich wymaga precyzji i najlepiej jest wklikiwać je paznokciem, cały czas mierząc w środek, tj. w oznaczenie. Pisanie na pamięć, szczególnie w nieco szybszym tempie, wcześniej czy później skończy się trafieniem któregoś przycisku z dala od jego centralnego punktu, a to, przy niewielkich rozmiarach klawiaturki, poskutkuje jednoczesnym wciśnięciem sąsiednich klawiszy. Po prostu pisać trzeba powoli i w skupieniu zarówno nad wprowadzanym tekstem, jak i na wciskanych guzikach.

W przeciwieństwie do części numerycznej klawiatury modelu 2700 Classic, część nawigacyjna tejże działa bez zarzutu. Całkiem sprawnie i przyjemnie sterować telefonem może osoba posiadająca nawet grube palce. Klawisz „Navi” (ten środkowy joy) choć niewielki, jest wyraźnie wyprofilowany, przez co łatwo się nim operuje. Okalające go przyciski również nie budzą zastrzeżeń: klik mają cichszy i bardziej miękki, niż numeryczne, a przy tym są nieco większe, toteż trudniej pomylić je z sąsiadem.

Nokia 2700 Classic test - klawiatura
Nokia 2700 Classic – klawiatura
Podziel się tym wpisem na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Flaker
  • email

3 komentarzy

  1. Jak masz duże palce to trzeba było kupić sobie telefon (niekoniecznie Nokię) z ekranem dotykowym. LG KP500 jest bodaj najtańszym dużym dotykiem i nowego można mieć za niecałe 400 zł (Allegro).

  2. Podobno ekrany dotykowe w telefonach komórkowych niezbyt dobrze sprawują się na mrozach :-)

  3. @JaroKrk, najpierw trzeba dotykowe lubić, a ja takich nie znoszę – po prostu :) Mój brat, zdaje się, ma tego LG, ale jak dla mnie żadna rewelacja.

    @Mariusz, jeśli nosisz telefon przy ciele i wyjmiesz go na chwilę, to nawet nie zauważy ;) a klepać długie teksty na mrozie? Pal licho ekran/klawiaturę – palce marzną! ;)

Comments are closed.