6

Debiut Smudy. Polska – Rumunia 0:1

Zacznę od kwestii pozaboiskowych. Czułem zażenowanie słysząc „pozdrowienia” kibiców Legii adresowane do właścicieli ich klubu, grupy ITI. Ja rozumiem, że byli na swoim stadionie, na którym nie sposób nie pamiętać o prywatnej wojence, ale do penisa pana, to był mecz reprezentacji!!! Tu obowiązywały barwy biało-czerwone, a nie klubowe! Rozumiem wrzuty na PZPN, no ależ jak przyszli jeździć po ITI, to równie dobrze mogli wpaść w klubowych barwach i odpowiednio oflagować stadion – bynajmniej nie w kolorach bieli i czerwieni. Żenada! „Jebać PZPN”, to rozumiem; mecz kadry narodowej w piłce nożnej podległej federacji, którą steruje Lato i spółka, ale „ITI spierdalaj”? Nosz ludzie kochani! Mnie, jako kibica reprezentacji gówno obchodzi ten wasz konflikt! Wiem co nieco o tym, jakie akcje zarząd klubu wam funduje i współczuję, ale pranie tego na meczu repry to grube przegięcie! Niechaj teraz wszyscy inni pójdą śladem kibiców Legii i niech zaczną swoje żale wylewać na meczach reprezentacji, bo w telewizji będzie… Niech teraz w innych miastach, organizujących mecze piłkarskiej kadry, miejscowi kibice zaczną skandować „jude jude jude – firma X”.

Mecz reprezentacji, to spotkanie, podczas którego sprawy klubowe zostawia się w domu i na dzielnicach. A tu, na Łazienkowskiej, specyficzne „ITI spierdalaj”… Matka nie mogła tego okrzyku rozszyfrować, to jej przetłumaczyłem na „aj aj aj, lepiej graj” :) A w głębi serca czułem zażenowanie i wstyd przed tymi wszystkimi, którym podobnie jak mi, marzy się fajna i wolna od klubowych akcentów atmosfera na trybunach podczas meczów reprezentacji Polski. Pranie klubowych brudów podczas meczów kadry – w mojej opinii – jest niedopuszczalne.

Teraz o meczu: TVN schodzi na psy, jeśli mam być szczery. Nie o polityczne aspekty działalności tej stacji mi chodzi, ale o komentarze do wydarzeń sportowych. TVN najwyraźniej rozmiłował się w krytykowaniu i psów wieszaniu na wszystkim, wszystkich i za wszystko. TVN stwierdził, iż Smuda nie dotrzymał swojej deklaracji, wedle której już w meczu z Rumunią reprezentacja pokazać miała swój styl, nad którym konsekwentnie będzie pracować. TVN twierdzi, że Polacy w sobotnim meczu zagrali nie inaczej, jak w poprzednich spotkaniach: zarówno tych u schyłku reprezentacyjnej kariery Leo Beenhakkera, jak i za krótkich, tymczasowych rządów Stefana Majewskiego. TVN najwidoczniej meczu nie widział (bo w TVP?), albo relację opracował, zanim jeszcze mecz się zaczął. Parafrazując kibiców Legii: „TVN …” :)Ja tam w grze Polaków widziałem pewne elementy charakterystyczne dla drużyn trenowanych przez Franciszka Smudę: w defensywie gęsto, krótkie, szybkie podania – w szczególności między drugą linią a atakiem. To wszystko było w meczu z Rumunią: może nie na takim poziomie, jakiego wszyscy oczekują, ale i tak momentami aż miło się na serduchu robiło. W ostatnich spotkaniach eliminacyjnych nie było ani szybkości, ani zaangażowania, ani tej pozytywnej aury, jaka roztaczała się dziś nad naszymi reprezentantami. Więc TVN niech zamknie japę, bo chyba na innym meczu był, skoro twierdzi, że od kilku spotkań nic się nie zmieniło.

Podczas jednego, kilkudniowego zgrupowania ciężko z nowych zawodników zbudować zgraną drużynę. Mecze towarzyskie są po to, aby sprawdzać w praktyce, jak ten nowy, budowany na zgrupowaniach, kolektyw sobie radzi. A takie TVN-y już by chciały rozliczać za brak zwycięstw – najlepiej takich, jak z San marino w Kielcach. Puknijcie się w nadajniki, jełopy!

Kuszczak zaserwował dziś swoją specjalność: puścił bramkę po lobie :) Za bardzo nie miał czym sięgnąć, ale za to mógł się lepiej ustawić. Jego błąd, mówi się trudno; Rumunom się udało, Tomek puścił, nasi nie strzelili i mecz 0:1 w połe.

Murawa…

Murawa do dupy! Wstyd i hańba!!! Jak można dziurawe boisko zasypać piachem! Który geniusz na to wpadł?!?!?! Krew zalewa na te polskie pomyślunki… Takie praktyki nie powinny mieć miejsca nawet w najniższych ligach, a tu mecz międzynarodowy i takie, kurwa, cyrki!!! Dobrze, że grajki się nie pozabijali… Nie trzeba było zbliżenia, by na ekranie zobaczyć, że coś z tym boiskiem jest nie tak. Początkowo myślałem, ze to jakaś nowa, sztuczna trawa w proszku, ale później dowiedziałem się, że to najnowsza polska technologia łatania zrytego boiska piachem. Przecież nawet bez piłki można się wypierdolić biegając po czymś takim: twardo, twardo twardo i nagle jeb: noga w piachu grzęźnie. Skandal!

Rumunom to tak nie przeszkadzało, bo dość często eksploatowali przestrzeń powietrzną nad boiskiem, ale do naszej klepki i dużej ruchliwości taka nawierzchnia działała jak kula u nogi.

Oby środowy mecz z Kanadą był lepszy – nie tylko pod względem gry piłkarzy.

Podziel się tym wpisem na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Flaker
  • email

6 komentarzy

  1. A kiedy TVN skomentował mecz? Bo w głównych Faktach chyba nic o meczu nie wspominali, tylko grypa itp.

    Ale w sumie to nie jest tak źle, jak ok 82m włączyłem na chwilę to zdawało mi się iż tam jest 0:7 :D

  2. Jebanie PZPNu rozumiem (i popieram!). Walkę z ITI na meczu repry już nie bardzo (choć jestem Legionistą), ale okrzyki te tłumaczę faktem, iż na trybunach zgromadzili się głównie warszawscy (pseudo)kibice. Największym jednak buractwem było wg mnie wywoływanie Artura Boruca po błędzie, jaki popełnił Kuszczak pod koniec II. połowy, a przede wszystkim okrzyki „Leo, Leo, Leo”, które po przerwie słyszałem z odbiornika przynajmniej trzykrotnie. To cios poniżej pasa dla Smudy. Nie potrafię sobie tego racjonalnie wytłumaczyć…

    Warszawa to jednak największa wieś Europy!!!

  3. Nie popieram zachowania kibiców, jak mieli takie rzeczy gadać, to mogli zostać w domu. Kogo na meczu repry obchodzi ITI? :)

    A Franzowi ufam. Bez względu na wyniki. Z pustego i Salomon nie naleje, a Smuda potrzebuje czasu. Ma rozeznanie, ma kontakty, będzie Boenisch – ja tam jestem niepoprawnym optymistą. ;)

  4. @Krzychu81, okrzyków Leooo ani o Borucu nie słyszałem – może akurat wtedy nie patrzyłem. Chamstwo…

    @Węgielek, z tym Boenischem, to chyba jednak jeszcze nic pewnego. Już prawie pakował się na zgrupowanie, a jednak przystopowali go Niemcy. Dopóki nie zagra w oficjalnym meczu naszej repry, dopóty nie będę się z niego cieszył ;)

Comments are closed.