8

Żenujący, powyborczy spektakl

Jak nisko upaść można – pytam? Pytam: jak można się tak upodlić??? Jak wy, ciule, Polaków szanujecie??? Jesteście zerami, moralnymi zerami i naprawdę mocno dziwię się, że jeszcze tylu ludzi za wami stoi. Jak można takie bezeceństwo odstawiać na oczach Narodu i to bezeceństwo, z maślanym uśmiechem na parszywym ryju, do Narodu adresować???!!! Niepojęte, do jak żenująco niskiego poziomu partia polityczna może się stoczyć. To już nie jest poziom bruku. To już są sutereny. Kanały. Szambo.

Nie wyszło wam to zagranie, PiSiory, nie wyszło. Ściekiem śmierdziało od samego początku, a teraz na wierzch wypływa przyczyna tego smrodku. Czy wy, w tej swojej prawej i sprawiedliwej partii jesteście nienormalni? Czy wy macie Naród za nację debili? Hasło „ciemny lud wszystko kupi” nadal obowiązuje, co? To się zemści, pisiorki, to się soczystym beknięciem odezwie przy kolejnych wyborach. Sami się staczacie, sami się niszczycie i sami, na własne życzenie, spieprzycie resztki tego, czego spieprzyć do tej pory rady nie daliście.

Pani Anna Cugier-Kotka, aktorka, miała pomóc PiSowi wygrać ostatnie starcie z PO. Tak, dokładnie: starcie z PO, bo nietrudno zauważyć, że euro-kampania wyborcza PiSu była wyraźnie wymierzona w rządzącą partię. Planem było dokopanie Platformie, ładnie nazwane „pokazaniem żółtej kartki”, do czego też Anna Cugier-Kotka zachęcała w pisowskim spocie. Kiedyś zagrała za PO, teraz przeciw – miało to mieć swoją wymowę i miało; przynajmniej dla tych żywiących się jedynie medialną papką. Jeden malutki sęk w tym, że była to kampania PiS-u, a ten, jak już wiele razy demonstrował, swoimi gierkami i intrygami potrafi cały swój uczciwy dorobek w jednym momencie zniszczyć.

Do wyborów niby wszystko było ok. Kampanie się pokończyły, ludzie zagłosowali, komisje podały wyniki i kurz po bitwie zaczął opadać. Jednak znalazł się ktoś, kto w furii dorwał jakąś gałąź i, wściekły na świat cały, wziął i zaczął nią walić w kupkę kurzu. Ta kupka ponownie się uniosła, odsłaniając pozostawioną przez przegranego broń. A może była to broń przygotowana dopiero na wypadek ewentualnej porażki, aby, nie mając już nic do stracenia, zranić zwycięzcę? Dość prawdopodobne.
Po ogłoszeniu wyników rozpętała się burza. Biedna aktorka, pani Anna Cugier-Kotka, szlochała w telewizji nad sobą i okrutnym losem, jaki przez udział w kampanii PiS-u ją spotkał. Tylu niedobrych ktosiów ją napadło, zwyzywało, potargało, brutalnie skopało… I ten zawsze ofensywnie nastawiony Kurski, nagle z miłościwym uśmiechem na twarzy oznajmił, iż wiedzieli o pobiciu Cugier-Kotki dużo wcześniej, ale nie chcieli robić afery. Oj Kurski, Kurski, swoje już w sejmie pokazałeś… :)

Anna Cugier-Kotka na antenie TVN opowiada o brutalnej napaści i pobiciu

Pani Anna musi być osobą nader wrażliwą, skoro byle zaczepka wywołuje u niej tak traumatyczne doznania. Nie wiem, jak delikatnym trzeba być, żeby zaczepkę jednej osoby wyolbrzymić do rozmiarów brutalnej napaści i brutalnego pobicia, popełnionego przez kilku napastników.

Zastanawiająca jest też niekonsekwencja pani Anny: taka delikatna, że ten drobny (przy jej opowieści) incydent urobiła do mrożącego krew w żyłach zajścia, ale z gróźb karalnych, kierowanych pod jej adresem, się nie bała. O tym, że jednak nie została pobita, opowiada ona sama (patrz filmik). Tak ciężko zrozumieć kobietę…

I tak ciężko zrozumieć PiS. Raz już przejechali się na sprowokowanej przez się aferze z kultowym już „kręceniem lodów”, ale najwidoczniej żadnych wniosków z tego nie wyciągnęli. Nadal stosują metody godne scenariusza niejednej wenezuelskiej telenoweli. Żal na to patrzeć.

Nieważne, jaki mam stosunek do pozostałych partii. Tu, w tym miejscu, PiS-owi mówię stanowcze i ostateczne: NIE! Za nonszalancję, za traktowanie Narodu jak kretynów, za stosowanie frajerskich metod, za obrażanie wszystkich dookoła – za to wszystko jedno wielkie NIE!

A panią Annę… najpierw brutalnie skopali wszyscy tam obecni, później już jednak nie skopali, ale tylko zwyzywali i poszarpali. Ciekawe czy (i jaki) będzie dalszy ciąg litanii tego, co ci damscy bokserzy zrobili. I skąd byli? Z PO? Zapewne :) Opłacił ich nie kto inny, jak ten cały Palikot, który to brudnych pieniędzy pozbyć się jakoś musi.

Jestem ciekaw, jakie jeszcze historie wyjdą na jaw w związku z brutalną napaścią i pobiciem pani Anny Cugier-Kotki za to, że odważyła się powiedzieć prawdę.

Podziel się tym wpisem na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Flaker
  • email

8 komentarzy

  1. mi jest tej kobiety serdecznie żal. Zagubiona dała się wciągnąć w śmierdzące gierki PiSu i teraz odbije się to na jej psychice. Aż wolę nie myśleć co się w jej wnętrzu dzieje i jakie moralne dylematy teraz ma. Ja bym się ze wstydu zapadła, gdyby przytrafiło mi się na taką złą drogę zbłądzić :-(

  2. Mnie tam ta cała afera co najwyżej rozśmieszyła bo po PiSie spodziewam się dosłownie wszystkiego. Czekałem już tylko na rysopisy sprawców, a nuż okazałoby się że był to Tusk we własnej osobie, w asyście Niesiołowskiego i Palikota. Naprawdę żadne zagranie ze strony PiSu nie wydaje mi się nieprawdopodobne – oni mają swoją dziwną logikę, która umyka rozumowi normalnego człowieka, za to genialnie przyjmuje się w umysłach wszelkich tropicieli ubecji i spisków.

  3. Jak to dała się wciągnąć w gierki PISu? Zagrała w spocie wyborczym świadomie, poza tym spot w mojej opinii to nie żadna gierka. Dziś spoty to głównie koalicja kontra opozycja.
    Rozumiem, że mogła się przestraszyć, ale najpierw twierdziła, że pobili ją tak, że nie widać, ani nie miała siniaków, stwierdziła, że policja nie przyjęła jej doniesienia o pobicie bo nie miała obdukcji, zrobiła obdukcję i policja znów nie przyjęła.
    Jednego dnia przeczytałam, że sprawcy wiedzieli, że ma problemy z kolanem i głównie okładali jej kolano, jak zresztą sama mówiła w Polsacie, a teraz słyszę, że nie wiedzieli o problemie z nogą i niefortunnie ją uderzyli.

  4. W byłych wyborach mnie najbardziej denerwowało podejście (i jaki cel mają te wybory) niektórych partii. Co było fajnie widać na reklamówkach PiS i PO. Gdzie PiS nie interesowało po co startują do PE, tylko by „dokopać” PO. Za to w reklamówkach PO było wyjaśnione po co startują w wyborach.

    Dla dla politycznej poprawności, nie mam TV. Tak więc widziałem tylko główne spoty które były serwowane w neswach na portalach. Tak więc spotów innych list nie widziałem.

  5. @Przemo, dla mnie tragikomiczne to jest. Z jednej strony gotuje się we mnie na myśl o tym i innych wyczynach PiS-u, ale z drugiej bawi :) Trzeba być sprytnym inaczej, aby tak się bawić :)

    @Mrt, zapomniałaś dodać, że teri p.Anna trzymuje, że jednak w ogóle nikt jej nie uderzył, a jedynie została szarpnięta i zwyzywana ;)

    @SpeX, szczęśliwi ci, którzy telewizji nie oglądają :) no, może poza sportem ;)

  6. Nie jestem zwolennikiem przemocy a tym bardziej damskim bokserem, ale wg ta pani to dopiero powinna dostac solidne manto!!! Sama chyba nie wie czy ja napadli, czy nie. Jutro sie dowiemy, ze tak naprawde to zostala porwana przez istoty pozaziemskie, ktore robily jej roznego rodzaju tesy, w tym sciagaly wode z kolana. POLITYKA SMIERDZI! A w Polsce nawet bardziej niz w innych krajach. Cugier-Kotek – wielka aktorka z przedwyborczych spotow i jej historia o pobiciu powinny byc nominowane do Oscara w kategorii najlepsza aktorka melodramatow i najlepszy scenariusz science-fiction.

  7. Niestety zawsze tak „wychodzi po” – osoby, które głosowały na pis nadal będą to czynić. I nie ma tu żadnego znaczenia co się o nich piszę czy mówi. Stały elektorat zawsze będzie STAŁY, waźni są ci niezdecydowani – oczywiście do czasów wyboru. Dotyczy to raczej wszystkich partii… niestety

  8. PiS wali w PO, a PO co robi? Palikot to chyba nie ma żadnych wystąpień oprócz atakujących kaczora, to samo Niesiołowski. Ludzie myślcie trochę, a nie powtarzacie co Wam w mediach powiedzą ;)

Comments are closed.