15

Opera vs. MS. Jestem za, a nawet przeciw

Internet ExplorerDokopać i zakopać, a osadę spalić :) Opera Software wypowiada wojnę Microsoftowi, a ja na to: „Nareszcie!”. To wstyd, żeby Microsoft, członek ustalającej standardy sieciowe organizacji W3C sam nie stosował się do tychże. Chodzi o zmorę webmasterów, przeglądarkę Internet Explorer, która nie uznaje ogólnie przyjętych standardów, a jakby tego było mało, wyznacza swoje własne – z każdą wersją IE inne. Standardy są po to, aby Rysiu na Operze, Józiu na Firefoksie i Kaziu na Safari mogli z tych samych dobrodziejstw internetu korzystać w ten sam sposób. I tak jest: wszystkie inne przeglądarki poprawnie napisany kod wyświetlają jak należy, a jedynie Internet Explorer wyświetla go po swojemu. Przez to badzIEwIE webmasterzy często muszą dwa razy pisać tę samą stronę: pod IE i pod pozostałe przeglądarki. Opera Software zażądała usunięcia z Windows badzIEwia, który obecnie jest integralną częścią systemu (nie próbujcie usuwać), a także chce wymusić na Małomiękkim, by ten w końcu ogarnął swojego rupIEcia (o przestrzeganie standardów chodzi). No miodzio, ten drugi postulat, to chyba największe marzenie większości webmasterów. Co do usuwania ścIErwa z systemu, to imo nie do końca trafiony pomysł. Producent powinien mieć prawo do decydowania o ostatecznym kształcie swojego produktu, czyż nie? Choć nie tak znowu dawno była afera z Windows Media Playerem – ktoś zaskarżył i wygrał, ale czy to coś zmieniło? Pomysł, aby Windows, oprócz badzIEwia posiadał preinstalowane także inne przeglądarki (Firefox, Opera), to też głupi pomysł: Windows już teraz jest przeładowany sprawami, których się nie używa. Najfajniej byłoby, gdyby w sprzedaży były Windowsy w wersjach dopasowanych do potrzeb kupującego, tj. system do biura nie zawierałby obsługi multimediów itp. Bo po co płacić za wszystko, skoro wszystkiego się nie używa? No jak to po co? ;)

Dobra, poważnie teraz. Opera Software wyniuchała swoją szansę na większą porcję webowego tortu i ruszyła do ofensywy. Nie jest to sprawa bez precedensu, bowiem w podobnej sprawie już raz zapadł niekorzystny dla Microsoftu wyrok. Moim zdaniem trochę przegięli z tymi postulatami, ale przynajmniej będą się mieli z czego targować. Myślę, że wystarczy, że zmuszą MS do przestrzegania standardów. Za to będą im wdzięczni zarówno autorzy stron, jak i zwykli internauci.

Podziel się tym wpisem na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Śledzik
  • Twitter
  • Blip
  • Gadu-Gadu Live
  • Flaker
  • email

15 komentarzy

  1. Jak słyszę „Internet Explorer” to normalnie nóż w kieszenie się otwiera, po prostu czegoś takiego powinni zabronić, zwykłą stronkę piszę przez kilka godzin a żeby ją dopasować do tego badziewia to ponad dzień muszę stracić… Szkoda gadać…

  2. nie używam IE ale popieram Operę bo z monopolem trzeba walczyć :] a jeśli chodzi o wersję Windowsa dostosowaną o indywidualnych potrzeb to takie cuda się nie zdarzają :] to by było zbyt piekne by mogło być prawdziwe bo każdy kupował by najzwyklejszą wersję i później instalował by na niej darmowe programy :P

  3. Z tym wywalaniem to bym się wadził, ostatecznie każdy linux posiada firefoxa jako domyślną przeglądarkę (pod gnomem, bo kde ma swojego qonquerora, abo jakoś tak), ale z optymalizacją jak najbardziej. Nie tylko pod kod, ale i grafikę. Wszystkie przeglądarki (te normalne) elegancko wyświetlają przezroczystość w plikach .png, a window$owa wali śliszne, szare tło.
    I bądź człowieku mądry.

  4. to nie jest tak, że alternatywne przeglądarki tak samo wyświetlają strony. Owszem, zgodność jest większa, ale różnice jednak są między silnikiem Opery a Gecko z FF-a. Np. onMouseOver w marquee nie działa w Operze, która ponoć najlepiej interpetuje kod. Wiem, czepiam się, ale nie tylko IE działa na swój sposób.

  5. Moje marzenie to całkowite wyplenienie IE. Ale to jest niemożliwe, zawsze znajdzie się się jakieś dziecko neo, które będzie IE używać…

  6. Nie rozumiem tego jazgotu. Tych napaści. Jakaś horrendalna lipa. Jak może organizacja wpieprzać się w czyjś produkt? Przez te działania wręcz sympatyzuję z MS. Najpierw chcą by sprzedawano Windowsa bez WMP! Teraz chcą bez IE. W końcu będą chcieli scedować prawa do produktu na komisję europejską!!!
    Opera niech się zajmie flashem pod Linuksa do swojej przeglądarki, niech ulepsza swój produkt, zachęca do niego, a nie wytacza pozwy.
    Niestety, dzisiejsze czasy mają to do siebie, że ludzie zamiast konkurencji prawdziwej, sportowej walki, wybierają kombinatorstwo, walkę, kłamstwo. Od 5 już lat w domu używam komputera z legalnym Windowsem i IE. Przez te 5 lat chodzę sobie po internecie i nic się nie działo. Co jakiś czas instaluję inny program antywirusowy, by sprawdzić, czy ten który mam na stałe nie oszukuje. Ani Kasperski, ani Norton 360 nie pokazują żadnych niespodzianek. W 80% odwiedzam anglojęzyczne strony. Blue screena nie widziałem nigdy na moim komputerze. W firmie gdzie pracuję jest ponad 100 stacji roboczych z Windowsem, a na nich IE. Użytkują je ludzie z różnym stopniem wtajemniczenia. Jakoś nie widziałem, by informatyk darł sobie włosy z głowy i biegusiem instalował Operę, czy Firefoksa. Więc jaka jest prawda o badzIEwiu?

    PS
    Napiszcie mi jakie macie zdanie o używaniu kont z ograniczonymi uprawnieniami w Windowsie XP. Czy coś takiego stosujecie u siebie? Ja mam takie konto, ale nie jest to wygodne. W MS na infolinii dyżurny inżynier też jakoś mnie specjalnie nie przekonywał do tego. Chętnie poczytam Wasze wypowiedzi na ten temat.

  7. @Włodek popieram. konto z ograniczeniami na Windows to jakieś totalne nieporozumienie :] czytałem kiedyś że na linuxie nikt nie siedzi normalnie na administratorze i dlatego jest tak bezpiecznie więc spróbowałem to samo zrobić na Windowsie. Efekt taki że czułem się jakbym chodząc po swoim mieszkaniu wszystkie drzwi (od pokojów, kuchni, ubikacji itd) zamykał na klucz. Bardzo niewygodne :]

  8. @Włodek:
    bezpieczeństwo w tym przypadku nie ma nic do rzeczy, ponieważ chodzi o coś innego. Także moim zdaniem próby wymuszenia usunięcia IE z systemu to gruba przesada, lecz pod żądaniem dostosowania IE do standardów podpisuję się rękoma i nogami. Wyobraź sobie sytuację, kiedy przepisy obowiązują wszystkich, z wyjątkiem polityków. Tak samo jest w tym przypadku, bo M$ bierze udział w pracy nad normami, a sam nie przestrzega ich i nawet nie planuje przestrzegać. Poczytaj sobie o standardach W3C i IE, a zrozumiesz, jak bardzo IE spowalnia rozwój internetu.

  9. @MatexCor, u mnie jest na odwrót: krócej poprawiam pod IE, ale nie zmienia to faktu, ze ten czas wolałbym wykorzystać w inny sposób.

    @nomore, tyż prowda ;)

    @Halszczak, trafne spostrzeżenie z tym PNG, ale dziwisz się, skoro (z tego, co wiem) jest to wolny format graficzny? IE nie tylko z przezroczystością sobie nie radzi, ale też z Gamma ;)

    @Siuks, maqruee nie jest standardem W3C, tylko wymysłem Microsoftu.

    @rav, nie tylko dzieci neo tego używają…

    @Włodek, nie chodzi tu o bezpieczeństwo, bo to inna beczka. Chodzi o standardry tworzenia stron internetowych. Robiłeś kiedyś stronę? Wiesz, jak czasem ciężko jest poprawnie napisaną stronę dostosować do nieprzestrzegającej standardów przeglądarki Microsoftu? I co najgorsze, wersja 6 inaczej interpretuje kod niż 7, więc w niektórych wypadkach webmaster musi tę samą stronę tworzyć nawet 3 razy: jedna wersja pod silniki Opera, Gecko i KHTML (czyli te, które trzymają się standardów), jedną pod IE6 i jedną pod IE7.
    Na Windowsie nigdy nie próbowałem konta użytkownika – tylko na administracyjnym da się normalnie pracować.

    @s.h., no właśnie ;)

  10. @Włodek

    Używasz IE co? Może małe porównanie…

    Mam w domu przyśpieszonego Firefoksa i neta 128kbps. W szkole większość uczniów używam IE, a prędkość internetu wynosi tam ponad 4000kbps. Jaki jest tego wynik? Strony wczytują mi się kilkakrotne szybciej niż w szkole u kogoś na IE (Sam w szkole mam to samo co w domu, tyle że ofc. net szybszy, FF śmiga aż miło).

  11. @XaverY

    Pewnie, że szybsze, tyle że na 128kbps Firefoks a na 4096kbps IE…a więc różnica jest ogromna. Testowane na silkroadonline.net, kiedyś w to grałem ;p

  12. nie rozumiesz, co mam na myśłi. Firefox nie pobiera strony z internetu tylko ładuje ją z pamięci podręcznej na dysku (po drodze sprawdza chyba tylko to, czy na stronie nic się nie zmieniło).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.