Nigdy więcej płyt z hipermarketu

Nigdy więcej płyt z hipermarketu

tanie płyty
promocyjna jakość :)

Ile czasu może zająć nagranie 10 gigabajtów danych na płyty CD-R? Odpowiedź: około godziny. 14 płyt, średnio 5 minut na przygotowanie i wypalenie jednej, daje wynik 70 minut. Tak też sobie policzyłem i… przeliczyłem się ;) Wypalenie czternastu płyt zajęło mi prawie ćwierć doby: zacząłem o 19:04, a skończyłem o 0:41 :) Szlag by trafił (właściwie to trafił) te tanie płyty z hipermarketu. Jest takie powiedzenie, że kto tanio kupuje, ten dwa razy kupuje. Od siebie dorzucę, że kto tanio kupuje, ten traci nerwy i to, co kupił (podobnie jest z kupowaniem kradzionych rzeczy: kupisz tanio, gościa zamkną, Tobie zarekwirują zakupiony przedmiot, a kasy nie zwrócą). Jednak nie o tym tu, a o płytach.
Nie chciałem kupować markowych cedeków, bo jaki sen jest przepłacać? Przecież potrzebuję te 10 giga plików zabezpieczyć jedynie na niecałe dwie godziny. Myślałem też, żeby od kogoś pożyczyć dysk twardy, ale koniec końców po co dupę zawracać, skoro płyty są takie tanie? Pomysł z płytami był świetny – niestety jedynie w teorii. Ale tak już bywa, że jak cena promocyjna, to i jakość promocyjna.
Poszedłem do Kauflandu, odszukałem regały z akcesoriami do kompów i są: 25 sztuk za jedyne 14,99. Firma “Omega”, ale niech sobie będzie jaka chce: mają wystarczyć na chwilę. Obok widziałem nieco droższe, ale znanych firm, np. za 23 złote były TDK (20 sztuk), ale nic co. Wziąłem “Omegi” i znalazłem kasę z najmniejszą kolejką. Heh, ustawiłem się za babą z warzywniakiem w wózku: same pory, sałaty, cebule (cały wózek tego: słyszałem, że drobni sklepikarze się tam zaopatrują, bo taniej niż w hurtowniach albo na giełdzie). Kasjerka miała nietęgą minę, gdy musiała to wszystko kasować i z wdzięcznością uśmiechnęła się, gdy zobaczyła, że przy mnie odpocznie: płyty, piwko i płacę kartą. Chwilę nie mogła znaleźć długopisu (miała w kieszeni) ale niech sobie dziewczyna odpocznie (wyrozumiałym). Za mną inna baba z kołdrą, plastikową miską, koszem z wikliny i jakimiś owocami. He he, luz i spontan ;)

Wypalanie hipermarketowego szajsu
Wszystkie dane miałem przygotowane w folderach po ~650 MB, posegregowane według priorytetu. Wrzuciłem pierwszą płytę: napęd jej nie widzi. Wrzuciłem drugą: to samo, z trzecią z resztą też. “Czyżby Linux był tak badziewny, że nie wie, co z czystą płytą zrobić i udaje, że jej nie widzi?”. Przerzuciłem jeden folder “to burn” na partycję Windowsa i na ten system przełączyłem się. I co? To samo! System nie reagował, gdy wkładałem kolejne “Omegi” do nagrywarki. Przy czwartej już zatrybił, więc odpaliłem DeepBurner, dodałem pliki do obrazu, klikam “zapis”, na co komp odpowiada, żebym włożył czystą płytę. Co jest?
Wróciłem na Linuksa i tak po kolei próbowałem kolejne “Omegi”, ale jedynym efektem były dźwięki wydawane przez nagrywarkę. Przyszło mi do głowy, że to może wina nagrywarki “zakurzyło się albo co?”. Skoczyłem do najbliższego sklepu i kupiłem dwie płyty “Verbatim” (moja ulubiona firma). Wrzuciłem do napędu i od razu okienko z propozycją nagrania. Na pierwszą “verbatimkę” nagrałem swój katalog domowy (home/szuman), czyli głównie zawartość ukrytych folderów z ustawieniami programów. Druga “Verbatim” przypadła Debianowi, który się ściągał w tle.

Omegi w akcji ;)
Zdaje się, że ostatni raz tak klnąłem (na czym świat stoi) chyba wtedy, gdy serwer zaliczał pad za padem, a ja czekałem na bardzo ważnego maila. Normalnie w takich sytuacjach włącza mi się autoironia i tak to śmiałbym się z siebie i swojego skąpstwa ;) Tym razem jednak nie było mi do śmiechu, bo z reinstalką systemu zamierzałem uwinąć się szybko (maksymalnie 3-4 godziny) i zaraz po tym wrócić do pracy.
Koniec końców płyty nagrywałem na Linuksie (dziwne, gdybym robił to na Windowsie, którego właśnie zamierzałem ostatecznie się pozbyć :)). Wypalanie tych cedeków wyglądało tak: wrzucałem płytę do napędu i jeśli nagrywarka nie znalazła “Omegi”, to ją wyjmowałem i odkładałem na bok. Po co? O tym za moment ;) Na płytach pisało: “2x – 52x”, a w praktyce dało się na nie nagrywać nie szybciej, niż 12x (przy wyższych prędkościach płyta stawała się “nie zapisywalna”). “700MB”? Powiedzmy, że jakieś 670, bo przy 685 dostałem komunikat, że na płycie brakuje miejsca i żeby je zwolnił usuwając zbędne dane (to po ch… je nagrywam?).

Średnio co czwarta płyta działała za pierwszym razem. Gdy “pierwsze tłoczenie” dobiegło końca, przyszedł czas na płyty z kupki: niektóre z nich zaczynały działać, zaś te, które nadal odmawiały współpracy, wędrowały na kolejną kupkę. W międzyczasie ściągnął się Debian, więc wrzuciłem “Verbatim” i bez żadnego cudowania wypaliłem to ISO. I tak budując kolejne słupki z płyt “Omega”, wykorzystałem ich 12 (ostatnia zaskoczyła dopiero gdzieś za ósmym razem). 13 płyt w ogóle nie działało, więc znalazłem dla nich inną misję: pozowały mi do zdjęcia :)


Tanie płyty z hipermarketu

Może to tylko przypadek, może wyjątkowo nieudana seria płyt “Omega” (zdarza się, kontrola jakości też czasem spać musi), ale fakt jest taki, że lepiej bym wyszedł kupując 14 markowych płyt. Tak czy inaczej płyt w hipermarkecie już nigdy więcej nie kupię (no, może z wyjątkiem sprawdzonych firm jak “Verbatim”, “TDK” czy “Titanium”, ale po te wcale nie muszę do wielkich sklepów chodzić). Za to nadal chętnie będę kupował płyty z “Biedronki” o nazwie “Electric” – są rewelacyjne!!! Jakościowo bym je porównał do “Verbatim” – tak samo trwałe (nie rysują się), a przy tym kosztują grosze: 10 sztuk za 5,49 albo 5,99 (nie pamiętam dokładnie). Mniej niż 60gr za tak dobrą jakościowo płytę to naprawdę niezła cena :)

35
Waszym zdaniem

avatar
  Subscribe  
Powiadom o
przemo
przemo

Ja swojego czasu też już przećwiczyłem wszelkie możliwe problemy z czystymi cd/dvd. Od tamtej pory kupuję tylko Verbatimy, Sony albo TDKi. Portfel piszczy jak widzi obok o połowę tańsze Dupexy i inne cuda ale co tam. Z tanich płytek miałem zaufanie tylko do płytek Platinium (naprawdę bezproblemowe płytki i tanie jak barszcz!) ale coś ostatnio ich nie widzę w okolicy niestety. Swoją drogą też zastanawia mnie ta prędkość zapisu. Na markowej pisze: “to 48x” to jest 48, na tanioszce pisze “to 48x” a jest 12x. W tanich fabrykach chyba liczyć nie umieją ;) Oprócz tego tanie płyty czasem nawet po… Czytaj więcej »

Arek
Arek

chwaliłeś Debiana a teraz reinstal?

a co do tematu, to kiedyś bawiłem się w nagrywanie płyt przed formatami, ale doszedłem do wniosku, że lepiej będzie kupić drugi dysk i znalazłem taniutki, a dobry 40GB. Ma tą zaletę, że nie muszę się głowić jak rozplanować płyty tylko przenoszę jak leci.

szuman
szuman

@Przemo, nie tylko w fabrykach tanich płyt nie potrafią liczyć, bo kiedyś kupiłem kilka “firmowych” płyt i najszybciej nagrywało 48x, choć na płycie pisało, że 52 ;) No, ale taką różnicę mozna strawić, z resztą i tak rzadko kiedy nagrywam z maksymalną prędkością ;) Im mniejsze pliki, tym wolniej.

@Arek, i nadal chwalę :) Reistalowałem bo poprzednio dałem mu tylko 5 GB na partycję głowną i zaledwie 3 GB na domową. Po pół roku używania uznałem, że to jest system dla mnie, więc ma teraz trzy duże partycje ;)
A co do Twojego patentu z dyskiem, to chyba tez tak zrobię ;)

manuchao
manuchao

trzeba bylo nie lamac tych plyt moze za ktoryms razem by zadzialaly ]:->

szuman
szuman

jasne, a później czekać, aż za któryms razem uda się tą płytę odtworzyć ;)

maćku

O tak! Electric z Biedrony są po prostu wspaniałe i tanie. Lepsze to niż jakieś gówno, którego moja (już sprzedana) nagrywarka nie chce nagrywać lub nagrywa do połowy i wyskakuje błąd.

szuman
szuman

@Maćku, ja bym Electric’ów nie porównywał do tego szitu, który pali się zaraz po włożeniu do napędu, wywala błędy albo wcale nie działa ;) Electric, to (oprócz zupki grzybowej) mój ulubiony produkt z Biedronki ;)

Lenka
Lenka

pamiętasz to ognisko na które przyniosłeś jakieś tanie piwa? :D wypiłes kilka i nic nie poczułeś :D jakoś tak mi się skojarzyło teraz z tymi płytami :D

szuman
szuman

heh, pamiętam to ognisko ;) kupiłem wtedy “Kenigery” (czy jakoś tak) z Biedronki ;) Dopiero kupine później Żubry zadziałały ;)

Jelonek
Jelonek

@Arek
albo zamiast HDD kupić kilka DVD-RW :P

Arek
Arek

@Szuman, rozumiem że pierwsza konfiguracja zajmuje sporo czasu, ale kolejne już nie ponieważ nagrywasz wszystko na płyty. A jak to się przekłada na minuty/godziny? Jestem ciekaw bo może skuszę się na Linuksa :)

szuman
szuman

@Arek, trudno powiedziec ile czasu dokładnie zajmuje konfiguracja: to wszystko zależy od szybkości Twojego łącza i Twojej wprawy. Na pewno zdecydowanie krócej trwa niż konfiguracja Windowsa :)

SpeX
SpeX

Ad CD/DVD Miałem ten sam kłopot jak nagrałem sobie swój ulubiony serial(StarGate) na DVD Esperanza. Kupiłem te bo były to jedyne płytki do nadruku w mojej okolicy( a ja chciałem sobie nadrukować okład i ładnie wsadzić do BOXów. Ale co z tego że po pół roku nie używania niektórych odcinków nieda się odczytać. Od tego czasu kupuję Sony (choć niebieski laminat mnie denerwuje) i wkładam do BOXów i tylko drukuję okładkę na BOX’a. W sumie o tak lepiej na tym wychodzę. Bo inaczej musiał bym 2 razy jeden serial nadrukowywać (najpierw jak poleci z TV w formie TVrip, a potem… Czytaj więcej »

Kasia_Pe vel. Ditta

jutro oddaje prace i NIGDY WIĘCEJ HIP-HOPu!!

szuman
szuman

@SpeX, przecież niczego nie kradniesz ;) jest coś takiego jak uzytek własny i to chyba pod to się kwalifikuje… A co Windowsa, to jeśli masz OEM-a, to faktycznie jesteś uwiązany, bo wersję BOX zawsze można spieniężyć ;)

@Kasia(…).. gratulacje, ale nie mów “hop” zanim… nie powiesz “hip” ;)

SpeX
SpeX

Nie mam anie tego ani tego:P
Mam subskrypcje studencką z jakiegoś programu M$. Za chiny nie wiem o tam chodzi ale XPka PRO mam za FREE.

szuman
szuman

też nie wiem jak jest z tym “Microsoft MSDN Academic Alliance” – bo chyba oto chodzi ;) W ogóle te licencje to czarna magia – grunt, że za free ;)

Arek
Arek

spoko, pobawię się gdy więcej czasu na to będzie. W planach mam zakup konsoli i będzie to Xbox 360, więc Windows już do niczego mi nie będzie potrzebny. Szkoda żeby procesor i pamięć były zajmowane przez antywirusy i inne progsy niepotrzebne na Linuksie. Myślisz, że OpenSuse będzie dobrym systemem? Słyszałem, że jest łatwy.

szuman
szuman

OpenSuse? Nie, strasznie się ślimaczy. Jeśli chcesz coś prostego z rpm-ami, to bierz Mandrivę ;) Osobiście polubiłem debianowy system pakietów (.deb), czyli jakiś Ubuntu, Mepis, Mint etc. i coś w tym klimacie polecam (apt-get + Synaptic = bezproblemowa instalacja bez walki z zależnościami) ;)

SpeX
SpeX

Ja się zastanawiałem właśnie nad Mandriver ew Ubuntu. Ale jeszcze jakoś się nie przełamałem. Może po sesji( czemu to nademną jeszcze wisi? ) z tym powalczę. W końcu

szuman
szuman

SpeX, powiem Ci tak: nie spiesz się ;) Ja zaliczyłem fallstart heh podnieciłem się Linuksem, a później pokornie wracałem do Windowsa ;) To tak na wszelki wypadek mówię :)

terrorysta
terrorysta

Z tanich plyt polecam “Miedia Tech” niezle sa.

Arek
Arek

znalazłem Freespire oparte na Ubuntu. Właśnie zaczęło się ściągać, ale bardzo wolno idzie bo ledwo 76kb/s. Cholera, a specjalnie w pracy ściągam bo mamy łącze 12Mb :D

szuman
szuman

@Terrorysta, ja zostaje przy Verbatim/Electric, bo nich mam zaufanie ;)

@Arek, szybkie łącze to nie wszystko, bo nie wiadomo, do jakiego łącza podpięty jest serwer ;) A tak btw. do w pracy się pracuje, a nie ściąga i wypala Linuksy :)

młody
młody

to omegi to gowno mam ten sam problem i nie chce mi ich czytac ;/;/;/

szuman
szuman

@młody, próbuj, za którymś razem powinny zaskoczyć ;)

Shape
Shape

Na Twoim miejscu nie porównywałbym płyt Electric czy Titanium do Verbatima. To bardzo ryzykowne. ;) To czy mają taką samą wytrzymałość okaże się za 5-10 lat. Osobiście uważam, że CD-Rki typu Titanium to ta sama półka to MediaStory i inne odrzuty produkcyjne. Mogą różnić się stopniem “utrudniania życia”, ale jedno jest pewne – dane zapisane na takim nośniku pewne nie są. Od kilku lat sprawa płyt jest mętna. Kiedyś – z 8 lat temu, Verbatimy były jedynie super trwałe (AZO). Teraz sprawa wygląda różnie, bo marka to jedna sprawa, a wytwórca to druga. I tak, czasem trafi się Tayo Juden… Czytaj więcej »

szuman
szuman

@Shape, w sumie masz rację mówiąc, że takie Electric nie mają porównania z Verbatim. Takieporównanie nasunęło mi się dlatego, że zarówno Verbatim jak i Electric w taki sam sposób używam (te same opakowania, taka sama częstotliwość brania do ręki, jedne i drugie ponad rok na półce) i efekty użytkowania są bardzo zbliżone: powierzchnia niemal w równym stopniu porysowana (niemal, bo gołym okien nie da się dokładnie ocenić), a dla porównania nowsze TDK są dużo bardziej porysowane. Jeśli chodzi o dostęp do danych, to póki co wszystko wszystkie baz zarzutu wchodzą :)

Shape
Shape

Jeśli chodzi o wiedze o płytach to raczej jestem laikiem. Jednak ostatnio troche się w temat zagłębiłem, a wczoraj zrobiłem testy. Na ich podstawie i informacji zawartych na wielu stronach, stwierdzić mogę, że Verbatimy mogą być niewiele lepsze od odrzutów produkcyjnych. Pisałem wyżej o kwestii AZO i CMC Magnetics. Problem z marką Verbatim (i innymi “wiodącymi”) polega na tym, że jest to ruletka i czasem trafi się nośnik od dobrego wytwórcy, a innym razem bubel. Dla porównania wynik testu: * Verbatim Colour Disc (AZO) wyprodukowany przez Mitsubishi Chemicals, nagrywany 6 lat temu – poziom błędów C1: 11,03/s (norma to 220/s)… Czytaj więcej »

szuman
szuman

@Shape, szacuneczek, chłopie, za te eksperckie informacje :) Szczerze powiem, że mi by się nie chciało w to wnikać, bo jako zwykły zjadać chleba (wypalacz płyt) zainteresowany jestem tylko tym, aby z pomyślnie nagranej płyty można było równie pomyślnie odczytać dane nawet po wielu miesiącach :)
Pozdro

Włodek
Włodek

Ja miałem coś takiego również, jak się połakomiłem na płytki typu “media store” czy coś podobnego. Na szczęście kupiłem tylko kilka sztuk. Wszystkie do wyrzucenia. Od tego czasu tylko Verbatim i jest ok. Piszesz, że w Biedronce o nazwie “Electric”. No to zobaczę. Interesuje mnie jaki był powód reinstalki Debiana? Coś namieszałeś, czy sam padł? Ja widząc maślane oczy córki 9 letniej puściłem ją do Linuksa na żywioł. Ogląda sobie ulubione teledyski na Interii, gra w MyScena, rozmawia na GG z koleżankami z klasy (przyglądam się temu). Serce mnie boli jak jej się strumień video zawiesi na dłuższy czas, nie… Czytaj więcej »

szuman
szuman

Debiana reinstalowałem, bo chciałem zrobić generalne przemeblowanie na dysku: pousuwać partycje, utworzyć na nowo, poformatować i dopiero na tym zainstalować świeży system :) Co ro Linuksa i resetów, to bodajże jeszcze rok temu po nagłym przerwaniu pracy Linux miał problemy z pozbieraniem się, ale teraz już wszystko jes ok. Co się kryje za darmowością? Idea, Włodku :) Idea zrobienia czegoś z innymi ludźmi dla ludzi, a przy okazji chęc uczenia się nowych rzeczy. Wierz mi, że taka bezinteresowność nie jest niczym szczególnym. Inna sprawa, że niektórzy (przede wszystkim liderzy społeczności) dostają kasę od róznych fundacji opiekujących się projektami. Po co… Czytaj więcej »

SpeX
SpeX

To ja tez wyciągnę jakieś stare DVD.

Na początek IV sezon StarGate z ubiegłego roku

Verbatina MCC 03RG20 nagrana kwiecień 2006
C1:353,4
C2:16,6
http://tnij.org/ah3j

Esperanza MBIPG101 R04
C1:460
C2:61
http://tnij.org/ah3k

I teraz trochę świeższa płyta.
TDK CMC MAG M01 z tego roku
C1:128
C2:5
http://tnij.org/ah3m

wkurzona
wkurzona

Cholera! Te OMEGI to jakiś syf! nie wiem jak esperanza albo MBI bo sa w tej samej cenie, ale jużnie raz sie nacielam!
Najpierw płyty do radia, chcialam sobie ngrac dysk audio do radia w samochodzie. kupilam w kauflandzie 3 omegi 700mb i probowalam z kilkanascie razy to wypalac i DUPA.

Teraz, jakis czas po tym incydencie (kompletnie zapomnialam, ze to byly OMEGI) kupilam na allegro za 18,90 z wyyslka 10 plyt omega 8,5gb. I co…?
Wypalilam pierwszą, a reszta … DNO. Płyte czyta. Niby sie nagrywa, ale po kilkunastu minutach wyskakuje błąd i wysuwa sie czysta plyta.

NIE KUPUJCIE TEGO GÓWNAAAA!!!!!!!!!!!

Szuman.eu - subiektywnie i na luzie

Niespełna siedem lat temu we wpisie “Nigdy więcej płyt z hipermarketu” dałem upust szlagowi, jaki mnie wtedy trafiał po zakupie płyt “Omega” w sklepie sieci Kaufland. Ten wpis mógłby być o tym samym, ale oszczędzę sobie i Wam potoku gorzkich słów na temat